GRY DLA DZIECI – ZŁO KONIECZNE CZY SPOSÓB NA PRZYJEMNĄ ROZRYWKĘ?

W świecie, który nas otacza, niezwykle trudno jest uchronić nasze dzieci przed postępem technologicznym. Coraz częściej zauważamy, że najlepszą rozrywką dla najmłodszych jest gra na tablecie czy laptopie mamy. Większość rodziców nie ma żadnych oporów przed tym, by pozwalać nawet 3-letniemu dziecku grać w proste gry. Czy jesteś złą matką, bo pozwalasz swojemu kilkuletniemu dziecku grać na komputerze lub tablecie? Wcale nie, ale dobrze, żebyś wiedziała jak sprawiając przyjemność swojemu dziecku, nauczyć je czegoś nowego i przede wszystkim nie wychować maniaka gier komputerowych.

Od samego początku rodzic powinien mieć kontrolę nad tym ile dziecko gra i jak gra. W internecie są różne gry dla dzieci, z których możecie korzystać. Fajne, kolorowe, dające ogromną frajdę.

Zasady dla rodzica małego gracza

Warto jednak pamiętać o kilku bardzo ważnych zasadach:

  1. Gra powinna być odpowiednio dostosowana do wieku dziecka. Nie zawyżaj mu poprzeczki, bo maluch z gry musi coś mądrego wynieść. Niech odpowiada ona jego możliwościom manualnym i rozwojowi intelektualnemu.
  2. Pilnuj czasu. Wszystkie wiemy jak łatwo jest się zatracić w wirtualnym świecie. Dziecko nie powinno spędzać długich godzin nad tabletem czy telefonem. Niech gra komputerowa będzie miłym dodatkiem do dnia, a nie wypełnia go od początku do końca.
  3. Nie traktuj gry jak niani. Myślisz, że włączając dziecku grę pozbędziesz się go na dobrych kilkadziesiąt minut i odpoczniesz w tym czasie. Niestety nie jest to zdrowe podejście. Przecież nie zostawisz dziecka sam na sam z grą planszową, więc czemu masz tak robić z komputerową? Wspólnie możecie czerpać radość z grania – ty dopinguj swoje dziecko a ono będzie bawiło się jeszcze lepiej
  4. Stawiaj na rozwój! Wybieraj takie gry, które będą trenowały pamięć dziecka, uczyły nowych słów (może innego języka), poprawią jego sprawność ruchową. Nie ma nic gorszego niż gra, przy której nie trzeba myśleć – niech twoje dziecko czerpie z niej nie tylko przyjemność, ale i naukę!
  5. Nie traktuj gier jako karty przetargowej. Szantażując dziecko tym, że nie dostanie gry powodujesz, że jeszcze bardziej mu na niej zależy i będzie ona postrzegana przez dziecko jako dobro najwyższe, coś najcenniejszego, dla czego warto się starać. Niestety nie tędy droga.

Komputerowe gry dla dzieci budzą wiele kontrowersji wśród rodziców, choć wcale nie są takie złe. Trzeba pamiętać o tym, że w internecie zamieszcza się zarówno fajne gry, przyczyniające się do rozwoju dziecka, jak i takie, z którymi absolutnie nie powinno mieć ono styczności. Dlatego najważniejsza jest odpowiednia kontrola i mądre podejście do tematu.

 

  • Moim zdaniem, nie ma w tym nic złego, jeśli tylko zna się umiar.

    • Jako blogujący Ojciec, ale też inżynier – nienawidzę słowa UMIAR! To nic nie znaczy – równie dobrze może to być 15 minut, ale i 1 godzina. Zasada jest prosta – to my rodzice decydujemy kiedy, gdzie i ile. Trzeba to jasno określić – w sobotę, po śniadaniu, 30 minut (to tylko przykład) i trzymać się tego. Komputer może być równie przyjemny jak i niebezpieczny, tylko trzeba sobie zdać sprawę z zagrożeń. Tak, zgadzam się z @asiaszaraska:disqus – trzylatek ma ciekawsze zajęcia do roboty niż gdy komputerowe.

      • Oczywiście, że zawsze znajdą sie ciekawsze zajęcia – w każdym wieku. Mimo wszystko ja nie widę problemu w tym że mja córka od czasu do czasu zamiast oglądać bajki na TV – włącza sobie ciekawą grą na tablecie. Dla mnie jest to idealny moment na zrobienie czegokolwiek w domu, w czym ona nie może mi pomóc. Sprawdza się również podczas długich podróży. Oczywiście wszystko zawsze jest pod moim okiem, wiem co robi a ona wie co robić może. Po określonym czasie tablet idzie w odstawkę.

  • Według mnie trzylatek ma inne ciekawe rzeczy do roboty, tym bardziej że w tym wieku niewiele do szczęścia potrzeba. Tak naprawdę póki się nie pokaże, takie małe dziecko samo nie zawoła o gry. Ja odwlekam póki się da,zobaczymy ile się uda 🙂