JAK PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO KARMIENIA PIERSIĄ?

Mówi się, że karmienie piersią jest tak naturalne, że kobieta nie musi się do niego w żaden sposób przygotowywać. Po prostu, gdy rodzi się dziecko, mleko zaczyna wypływać i laktacja budzi się do życia. Czasami jeszcze na długo przed urodzeniem. Jednak nie w każdym wypadku tak jest. Mianowicie, gdybym o karmieniu naturalnym, choć odrobinę poczytała, orientowała się przed porodem z Nadusią – zapewne nie musiałabym ją karmić sztucznie…

 

Pierwszy poród, pierwsza cesarka. Siara w piersiach była, na kilka dni przed cięciem. Więc nie o brak mleka chodziło. Powodem karmienia mieszanką, była głównie niekompetencja lekarzy. Miałam wysokie ciśnienie, to ono zagrażało i mi i ciąży. Ono spowodowało wcześniejsze niż zaplanowano cesarskie cięcie. Nadulka nie była do końca przygotowana do przyjścia na świat, nie potrafiła utrzymać właściwej temperatury, miała infekcje serca. Bardzo bałam się o jej życie, gdyż nastawiano mnie również na najgorszą możliwość. Ciśnienie się nie unormowało, bo przecież jak ma być niskie, gdy wiesz, że twoje maleństwo może nie przeżyć? Faszerowano mnie lekami, jednak z marnym skutkiem. W końcu uznano, że czas na końską dawkę – przy której kategorycznie zabrania się karmienia. I kazano karmić mieszanką. Szybko dano tabletki na ustanie pokarmu. Oczywiście posłuchałam, choć teraz wiem, że była to wielka głupota…

przygotować do karmienia piersią 1

JAK PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO KARMIENIA PIERSIĄ?

 

Teraz do ciąży i karmienia podchodzę ze zdwojoną siłą. Marzę, by wykarmić dziecko naturalnie. Chce przekazać maluszkowi wszystko, co najlepsze i co mogę dać mu sama z siebie. Wiem, że mam prawo odmówić leków, które mi to uniemożliwią. Jednak wiedza ta nie przyszła sama. Po prostu przygotowuje się do karmienia piersią przez przyswajanie wiedzy. Strasznie dużą pomocą jest Blog Matki Karmiącej – czyli znanej zapewne wszystkim Hafiji. Kolejną podporą jest książka „Po prostu piersią”. Obie razem dały mi super powera i maksymalnie dużo motywacji do podjęcia tej próby.

 

Już teraz wiem, że mleko raczej będzie. Siara pojawiła się w 26 tygodniu i od tamtego czasu, co jakiś czas sobie wypływa 😉 Prócz wiedzy, której z dnia na dzień przybywa, zaopatrzyłam się również w najpotrzebniejsze akcesoria. Ze względu na cukrzycę, wiem, że powinnam zacząć odciągać pokarm już w 36 tygodniu, w innym wypadku maluszek po porodzie może się nie najadać. Noworodki urodzone przez cukrzycowe ciężarne mają zazwyczaj zwiększone zapotrzebowanie na mleczko. Dlatego jednym z akcesoriów must have jest laktator.

przygotować do karmienia piersią 4

przygotować do karmienia piersią 3

Podjęłam współpracę ze znaną i lubianą marką Medela. To właśnie ona aktywnie wspiera mamy karmiące. Tak pojawił się u nas laktator Medela Swing. Cichy i dyskretny, a przede wszystkim wydajny. Z opisu wynika, iż odciąga pokarm w dwukrotnie szybszym czasie niż standardowe urządzenia. Do zestawu dołączona jest specjalna butelka Medela Calma – która pozwala na podtrzymanie u dzieci naturalnego odruchu ssania wyuczonego przy piersi. Także odciągnięte mleczko będę mogła podać dziecku przez butelkę – albo zrobi to tatuś :).

przygotować do karmienia piersią 8 przygotować do karmienia piersią 7 przygotować do karmienia piersią 9 przygotować do karmienia piersią 6

Na listę ułatwiającą karmienie wpisałam również specjalną torbę CityStyle z akcesoriami. Dzięki niej będę mogła utrzymywać obecny poziom życia i pracy – bezproblemowo podróżować i odciągać pokarm, gdy zajdzie taka potrzeba. Specjalny materiał w torbie pozwoli na to bym wróciła do domu z pełnym arsenałem mleka. To na pewno duże ułatwienie dla aktywnych mam. Jedzonko utrzymane w odpowiedniej temperaturze nie popsuje się i bezproblemowo będę mogła je zamrozić w załączonych pojemnikach.

przygotować do karmienia piersią 2

Z tego, co mi wiadomo karmienie piersią nie zawsze jest najprzyjemniejsze. Piersi nie są przyzwyczajone do takiej eksploatacji w tym szczególnie wrażliwe brodawki. Z tego względu już na starcie w apteczce znalazła się maść PureLan – mająca na celu ochronę moich piersi. To właśnie ona zapobiega przed ich wysuszeniem oraz ułatwia gojenie popękanych brodawek. Jest 100% pochodzenia naturalnego, nie ma, więc obaw, że do buzi dziecka dostanie się coś niedobrego.

 

Niezbędnym akcesoriami po porodzie są wkładki laktacyjne. Choć często przydają się również i przed nim. Tutaj również w torbie do szpitala znajdzie się produkt Medeli, ich wkładki mają specjalne paski taśmy z klejem, które można przytwierdzić do biustonosza. Dzięki temu, wkładka nie przesuwa się w niewłaściwe miejsce, a ja nie będę musiała się martwić o plamy na bluzkach.

15511598cc829b

 

35511598ccd401

Warto również zaopatrzyć się w poduszkę do karmienia. Ułatwi ona przystawienie maluszka do piersi, zapewniając mu wygodę i bezpieczeństwo. Dla mamy może być zbawienna odciążając kręgosłup przez redukcję napięcia szyji i karku. Tutaj szczególnie polecam produkty Motherhood. Ja osobiście wybrałam dla nas fasolkę premium.

 

Wśród innych rzeczy oczywiście przydadzą się również pieluszki – otulacze, zwane przez mamy ulewnikami oraz wygodny fotel lub kanapa. Resztę musimy zostawić naturze.

koszula-nocna-do-karmienia-antracytowy-horz

BONPRIX Moda ciążowakoszula do karmienia / biustonosz do karmienia beż – czarny / biustonosz do karmienia motyw niebieski

Zaopatrzyłam się również w typowe ubrania potrzebne mamie. Koszulę i  staniki do karmienia, wygodne, estetyczne i ładne. Tak bym nawet po porodzie czuła się kobieco, bo przecież właśnie o to chodzi. Karmienie piersią to kwintesencja kobiecości.

 

Ja mam wielką nadzieję, że tym razem moja przygoda z karmieniem piersią będzie trwała długo dłużej. Bardzo chciałabym poczuć tą radość wykarmienia maluszka własnym mlekiem, tą bliskość, którą daje ssanie piersi przez niemowlę. Trzymajcie za mnie kciuki – musi się udać!

 

  • Karolina Matyjaszczyk

    trzymam kciuki 😉 ja przy Lenie nie miałam ani grama pokarmu ponoć leki, które przyjmowałam od 27 tc to wywołały i też była na mm, a teraz także chciałabym jak najbardziej zawalczyć o karmienie piersią 😉

    • Może teraz nie będziesz musiała ich brać. Na bank się uda!

  • Daria Krzemińska

    Koszula z BonPrix’u strzał w dziesiątkę! ;))

  • Życzę powodzenia 🙂

    Ja pierwszą córkę też ze względu na stan przedrzucawkowy urodziłam przez cc, karmić karmiłam, ale około 2 miesięcy, później niestety wkradła się łuszczyca, pokarmu było za mało … Tym razem tak jak i za pierwszym razem, zakładam, że będę karmić piersią, ale jak długo mi się uda? Ciężko przewidzieć. Sprzętów jeszcze nie gromadzę, ale psychicznie nastawiam się na karmienie 🙂 żeby na starcie pokarm był i chciał się produkować 🙂

    • Nastawienie jest strasznie ważne. Bardzo dużo zależy od naszej psychiki! Będę trzymać kciuki za nas obie :*

  • Gabriela Sokołowska

    Ja swoją córkę karmiłam piersią prawie 2 lata. Plusem było oczywiście poczucie bliskości, świadomość, że daje dziecku to co najlepsze, szybciej zrzucone kg, kwestia finansowa, wygoda.
    Minusem? To, że mała przez cały ten okres nie dała mi przespać nocy, a od 1 roku życia miałam zafundowane pobudki co godzinę.
    Teraz zdecydowałam, że gdy urodzi się synek, będę odciagala pokarm, i karmiła go butelką, dlatego świetnie, że w swoim wpisie wspomnialas o laktatorze elektrycznym. Jestem na etapie poszukiwań, a więc na pewno skorzystam.
    I Tobie życzę powodzenia tym razem, uda się! 🙂

    • Gabriela, nie chcę Cie martwić ale Nadia mimo, że była na mleku modyfikowanym do 3 roku życia nie przespała nawet jednej całej nocy. Do 9 miesiąca pobudka była jak tylko smoczek wypadł z buzi lub mama poszła do WC w nocy 😉

  • Z podobnym nastawieniem teraz chodzę, choć w ciąży nie jestem :). Po pierwszym porodzie miałam laktator ręczny Aventa i niezbyt się sprawdził, poza tym pomoc ze strony pielęgniarek była nijaka i pff dupa wyszła z karmienia .. 🙂

    • Brak wsparcia i pomocy to jeden z największych problemów współczesnych matek :/ i to nie tylko tych karmiących :/

  • Lakieromania Syli

    Ojc ale to wszyatko strasznie wygląda… nie mniej ja też się nastawiam na karmienie piersią mimo iż teraz moje piersi nawywają się „nie dotykaj” 🙂

    • Każda nowość zawsze nas przeraża, ale później jest lepiej 🙂

  • Udało mi się karmić piersią pierwsze dziecko 13 miesięcy. Chciałam dłużej, ale moja ciąża była zagrożona na początku – więc niestety.
    Laktator mam, ale ten Twój jest wyczesany! I poduszka do karmienia by mi się przydała. To może jednak na później wydatki, teraz to już wyprawka szpitalna mnie kosztowała 🙂

  • Szczerze mówiąc, nigdy nie zastanawiałam się, jak cała „organizacja” karmienia wygląda, ale na pewno nie pomyślałabym, że jest tyle ważnych rzeczy! Poduszka do karmienia? Myślałam, że to podróżny wałek pod głowę… Muszę się jeszcze sporo nauczyć 😉

  • Trzymam kciuki za powodzenie laktacyjne! Przygotowania widzę bardzo poważne i zaawansowane 🙂 Podejrzewam, że już to zrobiłaś, ale doradzam też poczytanie o kryzysach laktacyjnych, poprawnym przystawianiu do piersi itp. U Hafiji z resztą jest o tym sporo, ale każda matka ma inaczej, jedna nie zauważy nawet kryzysu, inna będzie miała oczy na zapałki przez tydzień i leżenie plackiem z dzieckiem przyssanym do piersi. Mam nadzieję, że będziesz należała do pierwszej grupy.
    Sama karmiłam moją małą przez cztery miesiące, co i tak w naszym przypadku było dużym sukcesem, sporo powodów się na to złożyło, ale walczyłam o każdy jeden dzień 🙂

  • Trzymam kciuki – napewno ci się uda!. :):) A co do bolących brodawek i krwawień u mnie najlepiej sprawdziło się wysmarowanie brodawki własnym mlekiem z piesi lub okład zimnym liściem z kapusty. Naprawdę działa. :):) I ja lubię bardzo karmić mojego maluszka na leżąco. Szczególnie teraz gdy taki upał na dworze.:) Ja też się bałam na początku, że nie dam rady, ale się udało i baardzo się z tego cieszę i to nic że piersi może już nie będą wyglądać tak jak kiedyś. Satysfakcja z wykarmienia własnego dziecka i ta bliskość – to wszystko jest bezcenne.
    Pozdrawiam:)

  • Moja love MEDELA. Miałam dokładnie taki sam. Zarówno butelka, jak i sam laktator rewelacja.

  • Jak dla szykującego się na tatusia informacji wiele. Na szczęście ,,uspokajających”. Widmo paniki – nie wiem co się dzieje, nie rozumiem, i co ja mam zrobić ? – oddala się.