NOWORODEK INNY NIŻ Z REKLAMY… CZYLI ŻÓŁTACZKA, PROSAKI, TRĄDZIK NIEMOWLĘCY I POTÓWKI…

Wszyscy znamy obrazy niemowlaczków z reklam i wspaniałych scen filmowych. Piękne bobaski, rumiane, prawie że uśmiechnięte. Po jakimś czasie później zderzamy się z rzeczywistością. Oczywiście nie mówię o własnych dzieciach, bo one dla nas są najpiękniejsze. Jednak te wszystkie niemowlaczki w pierwsze miesiące po porodzie nie są aż takie „wymalowane”. Rodzą się zazwyczaj czerwone, z lekka opuchnięte. Do tego dochodzą różne zmiany skórne, które chętnie towarzyszą maluszkowi przez kilka miesięcy.

 

Żółtaczka – Przechodzi ją prawie każdy noworodek. Jest wynikiem niewyrabiania się wątroby z przerobem bilirubiny w organizmie małego dzieciątka. U dzieci urodzonych w terminie zazwyczaj pojawia się w 2 dobie życia i trwa nawet do 2 tygodni. Jeśli bilirubina przekracza określony poziom, malucha czeka fototerapia (naświetlanie lampą ultrafioletową), która pomaga obniżyć jej stężenie do wymaganego poziomu.  Często jednak zażółcenie skóry może trwać nawet do miesiąca lub dwóch, szczególnie u maluchów karmionych piersią. Dodatkowymi objawami żółtaczki jest brak apetytu, senność, apatia.

 

Prosaki – to maleńkie krostki występujące na twarzy niemowląt (i nie tylko), nie większe niż ziarenka maku w kolorze białym lub lekko żółtym. Są to zapchane pory w skórze dziecka i nie powodują żadnego specjalnego zagrożenia ani nie wymagają dodatkowej pielęgnacji. Nie wolno ich wyciskać, naciskać i niczym smarować. Znikną same po odpowiednim dla nich czasie. Zazwyczaj kilka miesięcy.

 

Trądzik niemowlęcy – to wypryski, które są  znakiem hormonów matki krążących w ciele noworodka. Ich przyczyną są zatkane gruczoły łojowe. Tych zmian skórnych również nie wyciskamy ani nie zdrapujemy. Wystarczy przemywanie twarzy dziecka zwykłą wodą. Po kilku tygodniach krostki znikną same.

 

Potówki – to kolejne zmiany, które możemy zauważyć na twarzy i całym ciałku maleństwa. Są zazwyczaj wynikiem przegrzania ciałka lub zbyt wilgotnego powietrza w mieszkaniu. Wyglądają jak małe krostki lub pęcherzyki, często zaczerwienione wokół. Są one wynikiem niedojrzałości gruczołów potowych u niemowlaczków. Pot zamiast wydostać się przez skórę zostaje wewnątrz. Nie są one dokuczliwe dla naszych dzieci jednak lepiej ich się pozbyć – gdyż mogą wywołać stan zapalny i zmiany ropne. Jest kilka sposobów na pozbycie się potówek:

– lżejsze ubranka lub cieńszy kocyk – czyli zapobieganie przegrzaniu

– wietrzenie skóry – miejsca w których pojawiają się zmiany powinny mieć częstszy kontakt z powietrzem. Maluch od czasu do czasu powinien poleżeć bez pieluszki. Warto również zainwestować w dobre jakościowo oddychające ubranka ze 100% bawełny.

– kąpiel w krochmalu lub w nadmanganianie potasu (do kupienia w aptece) działa kojąco na potówki i pomaga się w jej pozbyciu.

Jeśli potówki długo nie znikają lub swędzą maluszka warto udać się do lekarza – podobnie mogą wyglądać krostki, które są objawem ospy wietrznej.

 

Szorstka wysypka – jest zazwyczaj objawem alergii kontaktowej – np. na proszek lub płyn do prania czy pukania. Tutaj również dobrze zrobi skórze kąpiel z dodatkiem mąki ziemniaczanej lub nadmanganianem potasu.

 

WAŻNE! Wszystkie zmiany skórne, które Cię zaniepokoją powinien obejrzeć lekarz lub położna.

 

Niezależnie od ilości krostek, wyprysków, maluszki i tak są najcudowniejszymi stworkami na ziemi 🙂

  • O tak, to prawda, w reklamach wizja wyglądu malutkiego dziecka jest często wyidealizowana.

  • Dzieci w reklamach są śliczne. Takie czyste, uczesane, pachnące i uśmiechnięte 🙂