Od ponad roku razem z mężem, zapisujemy wszystkie nasze wydatki, staramy się by nie umknął nam nawet jeden paragon. W ten sposób staramy się racjonalnie ograniczyć wydatki i skupić się na tych obszarach, gdzie wydajemy najwięcej. Częściowo za sprawą Michała z „Jak oszczędzać pieniądze?”. Ja już wiem, że jednym z obszarów na który wdajemy najwięcej oprócz samochodów to wydatki codzienne – czyli przedewszystkim artykuły spożywcze, napoje i jedzenie. Wychodzę z założenia, że skoro można oszczędzać, nie żałując sobie niczego dlaczego z tego nie skorzystać? W końcu oszczędzanie jest teraz w modzie!

oszczędności w kuchni

OSZCZĘDNOŚCI W KUCHNI – CZYLI JAK ZAOSZCZĘDZIĆ NA JEDZENIU?

Stąd też dzisiaj kilka wskazówek dla wszystkich – łącznie ze mną oczywiście, bo i ja często o niektórych z nich zapominam. Jeśli masz jakieś rady, które pominęłam, podziel się nimi w komentarzach poniżej.

  1. Ustal określony budżet. Ta porada może wydawać się wyjątkowo prosta, ale niestety samo myślenie o „nie wydawaniu dużej ilości pieniędzy” nie wystarcza! Jak prawidłowo ustalić wysokość środków:
    • Wybierz realną kwotę, do której będziesz stosować się w każdym tygodniu lub miesiącu. Osobiście uważam, że tygodniowy budżet jest łatwiejszy o zrealizowania, ponieważ przy dzieciach nie można wszystkiego zaplanować.
    • Rozważ używanie gotówki. Odłóż określona kwotę do koperty i posługuj się przy codziennych sprawunkach właśnie nią. Łatwiej wydajemy pieniądze których nie widzimy, nie czujemy ich fizycznie. Sam fakt korzystania z karty – jest więc droższym rozwiązaniem. Kolejną zaletą „koperty” jest to że łatwiej nią gospodarować i monitorować wydatki.
    • Dokładnie określ, co zawiera się w owym budżecie. czy będą to pieniądze typowo na żywności, czy na przykład również na artykuły gospodarstwa domowego. Czy wliczasz w te wydatki na alkohol, rozrywkę i posiłki na mieście.
    • Warto śledzić wszystkie swoje wydatki na papierze lub w arkuszu kalkulacyjnym. Ważne jest, by zobaczyć, gdzie trafiają nasze pieniądze. Na co wydajemy najwięcej.
    • W całej budżetowej akcji musza wziąć udział wszyscy, którzy robią zakupy. Do oszczędności dojdzie się tylko wspólnymi siłami.
  2. Organizuj i planuj – również obiady na nadchodzący tydzień. Zakupy robione pod wpływem chwili, bez listy potrzebnych artykułów – kończą się zazwyczaj kolejnymi zakupami i zapasami w szafkach.
  3. Zminimalizuj ilość odpadów. Zwróć uwagę ile jada się u Was w domu. Zazwyczaj jakąś część pożywienia się wyrzuca. Nadpsute owoce, resztki niezjedzonej, starej wędliny, czy odpady z obiadu. Staraj się gotować ilości które faktycznie zostaną zjedzone, lub o tyle więcej, by zrobić zapasy w mrożonkach.
  4. Wykorzystuj i sprawdzaj, co masz pod ręką.  Szczególnie odnosi się to do artykułów łatwo psujących się. Sprawdzanie stanu lodówki – jest u mnie rzadkością. Przez to często spotykam się z jogurtami dwa dni po dacie ważności. Wiem, że bardziej muszę to kontrolować. Porządek w lodówce stal się sprawą priorytetową.
  5. Dokonuj zamian w przepisach staraj dostosować przepisy do siebie, i do tego co aktualnie masz w domu. Zamiast podporządkowywać się ściśle danej recepturze. To czy w sałatce znajdzie się dwa pomidory czy jeden nie zrobi wielkiej różnicy. Oczywiście nie chodzi by zaoszczędzić na tym jednym pomidorze – po prostu nie opłaca się lecieć do sklepu tylko po jeden produkt, bo i tak wrócisz z pełną torbą.
  6. Staraj się gotować „tanio”. Używaj produktów sezonowych, jak również artykułów tańszych takich jak jabłka, ziemniaki czy choćby makaron. Można zrobić z nich smaczne  i pożywne dania – nawet dla smakoszy.
  7. Zrób małe zapasy – Gotując dania jednogarnkowe podwój przepis i polowę zamroź. Taka porcja będzie idealna na jeden z tych dni, w których nie będziesz miała czasu lub nawet ochoty na gotowanie.
  8. Oszczędzanie to kwestia wyboru. Można kupować drogie markowe napoje gazowane czy soki w kartonie. Jednak o ile zdrowiej i prościej jest zrobić sok samodzielnie lub nawet ugotować kompot?
  9. Znowu rób zapasy. Latem i jesienią warto zaopatrzyć się w warzywa i owoce sezonowe, która można pokroić i wrzucić do zamrażarki. Truskawki, wiśnie, jagody, kalafior czy brokuły – można kupić wtedy w niskich cenach. Zima z chęcią urozmaicić swoje desery i obiady tymi produktami. Gdy zakupisz w sklepie ich mrożoną wersję przepłacisz nawet trzykrotnie. To samo tyczy sie różnego rodzaju przetworów, dżemów, marmolady oraz chociażby kiszonych ogórków.
  10. Rób zakupy, tam gdzie taniej. Wybieraj sklepy, w których produkty, które kupujesz najczęściej są najtańsze.
  11. Korzystaj z głową z promocji i rabatów. Nie zawsze promocja jest dla nas korzystna, często produkty mają zawyżoną cenę lub ich wysokość jest nieadekwatna do gratisu.
  12. Poczytaj, chęci to nie wszystko. Polecam serię Michała o budżecie domowym.

Powyżej tylko najważniejsze punkty z listy – jak zaoszczędzić na jedzeniu?. Tych punktów można dodać jeszcze wiele. Z chęcią poznam wasze sposoby na oszczędzanie w kuchni!