POPARZENIE U DZIECKA – DOMOWE SPOSOBY NA OPARZENIA

Ostatnio u nas wiele się dzieje. Nadusia jest dużo bardziej żywiołowa i ma coraz to lepsze pomysły. Nie tak dawno włożyła sobie koralik do nosa, wczoraj poparzyła sobie paluszki. Zareagowałam instynktownie. Szybko oparzone palce pod kran, by ochłodzić miejsce poparzenia. Siedziałyśmy tam ze dwadzieścia minut. Później wpadłam na „genialny” pomysł, by uśmierzyć jej ból kostką lodu zawiniętą w materiał. Pomogło jednak tylko na chwilę. Wystarczyło na moment zdjąć szmatkę i znów był płacz. Całe szczęście obok była mama. Szybko wynalazłyśmy zabawę w malowanie… mlekiem. Zimne mleko nalane do miseczki i maczanie w nim palców, okazało się dość ciekawe i szybko przyniosło Małej ukojenie. Poparzenie było malutkie, widoczne na jednym paluszku, całe szczęście. Dzisiaj Nadusia już zapomniała o całym wydarzeniu. Ja jednak pamiętam i w myślach wytykam sobie błędy, które popełniłam przy całym zajściu. Zaczynając od mocnego strumienia wody, na kostkach lodu kończąc. Następnym razem będę wiedziała co robić, choć mam nadzieję, że się to nie powtórzy.

Z małym dzieckiem o wypadek nie trudno. Wystarczy sekunda nieuwagi i może stać się nieszczęście, bardziej lub mniej bolesne. Do jednych z najczęstszych wypadków w domu należą właśnie poparzenia. Gorące napoje i posiłki, rozgrzana płyta kuchenki czy choćby zapalona świeczka. Nieważne jak doszło do tak niefortunnego zdarzenia, najważniejsze jest by szybko pomóc oparzonemu dziecku.

W zależności od temperatury oraz czasu, oparzenia mogą przybierać różne stopnie, które możemy rozpoznać po objawach. Jednak prawie każde z nich prócz najcięższego powoduje bardzo silny ból.

1

POPARZENIE U DZIECKA – CO MAM ZROBIĆ?

  1. Zlokalizuj miejsce,  w którym poparzyło się dziecko
  2. Delikatnie zdejmij lub rozetnij ubranie czy biżuteriezakrywające miejsce poparzenia. Nie zdzieraj tkanin, które przywarły do skóry. Przy rozległym i ciężkim poparzeniu niezwłocznie wezwij pogotowie. U dziecka rozległe oparzenie oznacza poparzenie więcej niż 10% ciała, u niemowląt – każde oparzenie powinien zobaczyć lekarz.
  3. Użyj letniej i czystej wody, by schłodzić poparzone miejsce. Rękę czy nogę można całkowicie zanurzyć w wodzie, nie kieruj jednak dużego strumienia wody bezpośrednio na oparzenie. Schładzanie powinno trwać od 15-30 minut.  Co jakiś czas przerwij czynność, by nie wychłodzić ciała dziecka. Stosowanie bardzo zimnej lub lodowatej wody może pogorszyć stan poparzonej skóry. Zamiast wody można użyć chłodnego mleka, tłuszcz w nim zawarty nawilża skórę, łagodzi ból i przyśpiesza gojenie.
  4. Po wstępnym schłodzeniu miejsce poparzenia należy utrzymywać w czystości i unikać kontaktu z wodą. Nie wolno przekłuwać powstałych na skórze pęcherzy– to reakcja obronna organizmu na wysoką temperaturę. Warto posiadać w domu plastry hydrożelowe, które doskonale sprawdzają się na takie uszkodzenia skóry.
  5. Jeśli cokolwiek w oparzeniu Cię niepokoi skontaktuj się z lekarzem.

DOMOWE SPOSOBY NA OPARZENIA

Z pokolenia na pokolenia przekazywane są dobre rady, przy różnych okolicznościach. Często faktycznie przynoszą zadziwiająco dobre rezultaty. Tak jest również w przypadku oparzeń.

ALOES – sok z aloesu przyśpiesza proces regeneracji i gojenia się rany. Najlepiej rozprowadzić go prosto z rozgniecionego liścia bezpośrednio na miejsce poparzenia, jednak można go zastosować po przynajmniej dobie od momentu zdarzenia.

MIÓD – Substancje zawarte w miodzie, również mogą pomóc. Nałożony na miejsce oparzenia działa przeciwbólowo, chłodzi a nawet przyśpiesza gojenie. Najlepiej robić miodowe kompresy na miejsce poparzenia.

MLEKO – o którym napisałam wyżej. Bardzo dobrze zastępuje wodę przy schładzaniu zaraz poparzeniu. Równie dobrze nada się maślanka, zsiadłe mleko, śmietana, jogurt naturalny lub kefir.

ZIEMNIAK – obrany, dokładnie umyty i pokrojony na plasterki i przyłożony do rany koi pieczenie i ból, zapobiega tworzeniu się blizn. Wszystko dzięki zawartej w nim skrobi ziemniaczanej.

WITAMINA E w kapsułkach – po 2 dniach od nieszczęśliwego wypadku, gdy rana się już goi, można wycisnąć na nią bezpośrednio z kapsułki płynna witaminę E. Skutecznie zmniejszy swędzenie i przyspieszy proces gojenia,  zmniejszy również ewentualne blizny.

Niezależnie od domowej metody musisz uważać, by nie doszło do infekcji rany. Brud i bakterie moga pogorszyć stan oparzenia.

 

  • Adaś sparzył sobie klejem na gorąco. Mało ale ból okropny. I te same błędy. dziś ja popatrzyłam się powidłami na dłoniach. masakra

    • Współczuje, ból po poparzeniu jest straszny. Szybkiego powrou do zdrówka @ilapop:disqus

      • teraz już nie boli, ale z początku siedziałam z zamrożona dynią i chłodziłam.powidła zaraz się przykleiły do dłoni

  • Dzika Wózkowa

    Mój brat był poparzony wrzątkiem, całe plecy i część ud, nie przyjechała karetka, trzeba było do lekarza rodzinnego po skierowanie do szpitala pojechać. Ty było 15 lat temu, mam nadzieje że wiele od tego czasu się zmieniło.
    No i wychodzę z założenia że dziecka się po prostu nie upilnuje- nie da się i tyle, odwrócić na ułamek sekundy głowę i już nieszczęście gotowe.

  • U mnie niestety skończyło się w szpitalu. A raczej u Młodego. Ja też instynktownie zareagowałam, włożyłam go pod prysznic, potem jechaliśmy do szpitala. Na ostatnich warsztatach z Fundacją My Pacjenci słuchaliśmy prelekcji ratownika. O oparzeniach też mówił. To, co mówił, mniej więcej pokrywa się z tym, o czym piszesz. Mowił tylko, żeby nie smarować niczym, bo potem w szpitalu jest problem i jeszcze większy ból dla dziecka, kiedy lekarze muszą najpierw zmyć mazidło.

  • Ojej, dobrze że nie było to nic poważniejszego. Buziaki dla Was! :*

    Pozdrawiam.

  • Paulina Kwiatkowska

    Nie życzę nikomu poparzeń, jednak warto mieć w domowej apteczce produkty, które mogą wtedy pomóc.

  • Martyna K.

    Ból pewnie niesamowity, a o tym ziemniaku słyszałam, że pomaga.

  • Jakże znany mi temat… 1 września mój Filipek wylał na nogę wrzątek. Nie było mnie w domu wtedy. Teściowa zamiast wsadzić nogę do wody smarowała mu olejem… Też u siebie po tym wszystkim miałam podobny post. Oby takie wiadomości nikomu nigdy nie były przydatne…