RAINBOW LOOM® POWRÓT DO CZASÓW DZIECIŃSTWA – WYNIKI

Dziś przyznam się Wam do jeszcze jednej mojej słabości. Mianowicie można mnie łatwo udobruchać książkami jak i biżuterią. Każdą biżuterią. Wcale nie musi być tam diamentów, choć z pozoru jestem sroką i lubię wszelkie błyskotki.

Już jako mała dziewczynka na paluszkach miałam po pięć pięknych pierścionków z odpustu, które skrzętnie niczym największy skarb, co wieczór ustawiałam w mini szkatułce. Do tej pory mam kilka z nich i darze je wielkim sentymentem. Mam również kilka bransoletek z tamtego okresu. Jednak nie są one zupełnie zwykłe, poświęciłam na nie wiele godzin ciężkiej pracy. Wszystkie uplecione z muliny. Jak dziś pamiętam długie jesienne wieczory, przypięty do narzuty kordonek kolorowych nitek. Tu pęczek, tam pęczek. Minuta po minucie, godziny, a nawet dni plecenia. Wystarczyła chwila nieuwagi, by cała praca poszła na marne. Poplątane nitki, supełek w złą stronę i można było zaczynać od nowa. Jednak cóż, wtedy w sklepach nie mogliśmy znaleźć całej gamy kreatywnych zestawów z koralikami, świecidełkami etc. Nie było również magicznie kolorowych Rainbow Loom®, ach jak ja żałuje, że teraz nie mam tych dziesięciu lat…

Właśnie ostatnio miałam okazję jednak, choć na chwilę, stać się małą dziewczynką, choć na moment przenieść się mentalnie w tamten okres. Pod mój dach trafiły bowiem zestawy do wyrobu biżuterii z popularnych obecnie oryginalnych gumeczek Rainbow Loom®. Przywitałam kuriera niczym skowronek i szybko zatrzasnęłam mu drzwi przed nosem, po to by otworzyć swoje zabawki. Nadię choć chwilowo sprzedałam dziadkom, a sama oddałam się dziecięcym przyjemnościom.

rainbow loom pl1 rainbow loom pl2

Zabawa z Rainbow Loom®

Z wypiekami na twarzy i pomocną siostrą zabrałyśmy się do pracy. Sam widok tylu kolorowych gumeczek wywoływał uśmiech na twarzach. Do tego zgrabne szydełko i mini warsztat tkacki zwany Loom®. Zaczęłyśmy od najprostszych wzorów, które ukazane były na instrukcji z opakowania.

rainbow loom pl 001 rainbow loom pl 002 rainbow loom pl 003

Choć na początku wydało mi się to strasznie trudne, szybko doszłam do wprawy. Tu złapać, tu zahaczyć, przekręcić i voilà. Pół bransoletki zrobione. Niesamowite, że z takich maleńkich gumeczek można wyczarować takie cuda. Oczywiście pierwszą musiałam wykonać w ulubionych kolorach – połączenie czerni z bielą.

rainbow loom pl 004

Na jednej jednak się nie skończyło. Uplotłam jeszcze kilka, które teraz goszczą wraz z moją ukochaną biżuterią w jednym miejscu. Zresztą możliwości gumeczek nie kończą się na samych bransoletkach. W wolnej chwli zerknijcie na kanał Rainbow Loom w YouTube– tam jest masa filmików ze wskazówkami i pomysłami na ciekawe ozdoby.

rainbow loom pl 005 rainbow loom pl 006

Rainbow Loom® stało się globalnym fenomenem z ponad 10 milionami sprzedanych zestawów i użytkownikami na całym świecie. Zdobyło również nagrodę i tytuł Zabawki Roku 2014. Mnie to jednak wcale nie dziwi, ich popularność była nieuchronna. Łatwość wykonania, różnorodność kolorów, tak, że nawet największa maruda znajdzie coś odpowiedniego dla siebie, musiała oznaczać jedno – sukces. Zresztą samo wykonywanie bransoletki jest genialną zabawą. Dodatkowo plecienie ozdób pomaga w nauce koordynacji ręka-oko i ćwiczy zdolności manualne. Nam – starszym pozwala choć na trochę oderwać się od szarego świata pełnego problemów i zmartwień.

rainbow loom pl 007 rainbow loom pl 008 rainbow loom pl 009 rainbow loom pl 010

Ze względu na popularność, na rynku pojawiło się nagle strasznie dużo podróbek tego typu produktów. Ważne jest abyś jako rodzic wiedział , że nieoryginalne zestawy mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia Twojego dziecka. Produkty te nie były testowane w laboratoriach i nie mają znaku CE oraz europejskiego znaku bezpieczeństwa zabawek – tylko oryginalne Rainbow Loom® mają te oznaczenia. Sprawdzone i oryginalne gumeczki nie niosą ze sobą żadnego ryzyka.

rainbow loom pl 011

Powiem szczerze, dawno tak się nie czułam jak podczas tworzenia tych bransoletek i przymierzania ich na rękach. Zazdroszczę dzieciom tak przyjemnej zabawy. Szkoda, że za moich czasów nie było takich fajnych rzeczy. Jednak cóż, życie toczy się dalej, a ja mam to szczęścia posiadania córki. Niech no tylko podrośnie to będziemy bawić się razem, tkając najpiękniejszą biżuterię na każdą okazję.

Konkurs z Rainbow Loom®

Wraz z dystrybutorem marki Rainbow Loom®  w Polsce, mamy dla was nie lada gratkę. Wśród osób, które spełnią poniższe wymagania, zostanie wybrana jedna, która otrzyma w nagrodę cały zestaw do tworzenia własnych bransoletek i ozdób.

Rainbow Loom oryginalne

Warunki uczestnictwa:

1. Znajdź nas na Facebooku:

2. Będzie mi miło jeśli udostępnisz post konkursowy i zaprosisz do zabawy znajomych na facebook’u.

3. Odpowiedz na pytanie: „Jaka jest Twoja ulubiona zabawa z dzieciństwa?”. Odpowiedź wpisz w komentarzu na blogu lub pod postem konkursowym na FB.

4. Zabawa trwa do 9.01.2015 do godziny 23:59, w ciągu 5 dni od zakończenia ukażą się wyniki konkursu. Zwycięzca ma 7 dni na podanie danych kontaktowych do wysylki nagrody.

WYNIKI!

Po dość długich obradach tym razem nagroda trafia do…

Anna Haluszczak! – Proszę o przesłanie danych kontaktowych do 20.01 na adres mailowy.

Gratulacje!

 

logo-rainbow-loom

Wpis powstał we współpracy z Rainbow Loom®

  • Klaudyna Distaff

    Ach Kochana! Aż się obslinilam na ich widok! A Tomasz wciąż nie ugięty w sprawie gumeczek!
    Moją ulubioną zabawą z dzieciństwa był palant grany z wszystkimi dzieciakami z ppodwórka. W pewnym momencie to były już tak zaawansowane rozgrywki, że miałyśmy z siostrą profesjonalny kij! 🙂

  • ale fajowy konkursik 🙂 moją ulubioną zabawą była zabawa wraz dwa trzy baba jaga patrzy 🙂

  • Anna Konieczna

    moją ulubioną zabawą była zabawa lalkami barbi z moja najlepsza kolezanka z dzieciństwa. W meblach mielismy dwie pólki wyposażone mebelkami wlasnej roboty z kartoników i to byly ich pokoje, szyłysmy również ręcznie dla nich ciuszki. I zabawa była super.

  • Martyna i Paulina Kwiatkowskie

    My kiedyś robiłyśmy z żyłek breloczki, też fajne wychodziły. Te Wasze bransoletki genialne!

    • Peptismum

      Też robiłyśmy z żyłek 😉

  • aguskaaa90 .

    fajna zabawa dolaczam

  • Moją ulubioną zabawą z dzieciństwa były tzw. HOPPISY (kolorowe krążki, które ustawiało się w wieżę. Potem się rzucało w nie tak, by odwrócić obrazkiem do dołu jak największą ich liczbę).

    Emocji przy tym co nie miara! 🙂

  • Ula Pięta

    Moją ulubioną zabawą z dzieciństwa była zabawa lalką Barbie z kuzynką.Robiłyśmy jedzenie dla nich z plasteliny,a pudełko po lalce było autem.Super była zabawa,

  • Barbara Leśniewska

    Moją ulubioną zabawą, jaką wspominam najlepiej to zabawa w podchody, zawsze w grupie radosnej. Po całej naszej Małej miejscowości malowało się kredą po ulicy, zabawy było co niemiara, a śmiechu jeszcze więcej, jednak jak mniejsza grupa to w Chowanego się bawiliśmy jednak zawsze w grupie czego w dzisiejszych czasach brakuje w erze komputera 🙂

  • Uwielbiam tworzyć taką biżuterie. W dzieciństwie robiło się takie rzeczy z rzemyka, świetna zabawa. 😉

    Pozdrawiam.

  • Beata Janiak

    Moją ulubioną zabawą, jaką wspominam najlepiej to wózek wiklinowy z zasuwanym daszkiem i okienkami foliowymi do tego lalka szmacianka 🙂

  • Aleksandra Feja

    Moje dzieciństwo przypadło na czasy, gdy ulicą małego miasteczka przejeżdżały 2-3 samochody dziennie. Dzięki temu wszystkie dzieciaki z okolicy przekraczając furtkę, wychodziły na wielki plac zabaw, w który ulica się zmieniała. Graliśmy w badmintona, „zbijaka” albo klasy. Ja uwielbiałam grę w państwa-miasta. Za pomocą kamyka i patyczka można było wtedy zdobić świat, a na pewno można było świetnie się bawić w towarzystwie rówieśników z sąsiedztwa.

  • Agnieszka Jarzębowska

    Super zestaw do zabawy, fajny pomysł na prezent dla małej damy.

  • Moją ulubioną zabawką z dzieciństwa były drewniane mebelki dla lalek wyściełane – czerwone – szafa- otwierana, dwa fotele i stolik. rewelacyjne wspomnienia- szkoda,ze podczas przeprowadzek się „zgubiły” ale wspomnienia są cudne

  • Monika Jacyk

    Moja ulubiona zabawa z dzieciństwa, to zabawa papierowymi lalkami 🙂 Miałam koleżanką, która ślicznie rysowała, ona właśnie rysowała mi papierowe laleczki i ubranka dla nich, później powstały też papierowe mebelki, papierowe samochody, papierowe jedzenie 🙂 Mogłam się tak bawić godzinami 🙂

  • Agnieszka

    moja ulubiona zabawa z dzieciństwa to cymbergaj, monety, grzebień, starszy brat i jego koledzy i mieliśmy wspaniałą zabawę:) niestety dzis w cymbergaja gra się mało to naprawdę fajna gra:)

  • Diana

    Witam moją ulubioną zabawą z dziecińswa były wycinanki i wylepianki tworzyłam wszystko ze wszystkiego… i dla wszystkich dookoła. Mama do dziś ma moje własnoręcznie zrobione kartki na święta 🙂 teraz sama mam trzy córki które także uwielbiają tworzyć 😀

  • Anna Haluszczak

    Ulubiona zabawa? Podchody! To właśnie podczas niej zbiegały się wszystkie dzieciaki z okolicy i podwórko zaczynało tętnić życiem 🙂 Wszyscy mieli swoje kryjówki – w piwnicach, krzakach itp. Rysowało się znaki na ziemi i szukało siebie nawzajem 🙂 Masa śmiechu, masa kombinowania – masa frajdy! To były czasy 🙂

    • Kocham podchody! Pamiętam czasy, gdy bawiliśmy się w pobliskim lasku! 😀
      Gratulacje do Ciebie trafia nagroda, czekam na dane kontaktowe.

  • Pingback: Konkurs - Mama Bloguje - Mama też kobietaMama też kobieta()

  • Cukromania

    Super te gumki, a bransoletki wyglądają naprawdę efektownie!

  • Paulina Szumiec

    U
    mnie prym wiodły kapsle, pamiętam jak chodziło się po placach budowy w
    poszukiwaniu kredy do narysowania tras, błagało się mamę o kupno
    plasteliny do wypełniania kapsli, rysowałam flagi i wpinałam do kapsli
    na kawałku patyka-zawsze miałam USA:) i tak
    toczyłam boje z najlepszymi przeciwnikami-chłopakami. Tych gier było
    naprawdę wiele i teraz uśmiecham się do wspomnień, w których gram z
    przyjaciółmi w gumę, berka, chowanego, bierki czy chińczyka, uwielbiałam
    tez: mamo, mamo ile kroków do ciebie. To były fajne czasy i fajne gry
    wiec warto teraz przybliżyć je swoim dzieciom:)

  • Agnieszka Sz

    Moją ulubioną zabawą z dzieciństwa było malowanie. Mój tata miał w kuchni porozkładane sztalugi i malował obrazy a ja siedziałam obok niego, wdychałam zapach farb i też malowałam swoje obrazki. Do teraz zapach farb olejnych kojarzy mi się z dzieciństwem 🙂

  • Kamila Fura

    Moją ulubioną zabawą z dzieciństwa byłą zabawa w „zamek strachu” 😉 Inspirowana była zamkami strachu w wesołych miasteczkach. Polegała na zrobieniu trasy w pokoju z różnymi pułapkami takimi jak taśma klejąca, przypadkowe wdepnięcie w coś niemiłego, lepkiego, wejściu na górę segmentu (dopiero teraz zdaję sobie sprawę że nie było to dość bezpieczne :p ), rzucaniu sztucznych pająków i robali podczas przejścia a to wszystko po ciemku 🙂 Straszyliśmy siebie nawzajem niespodziewanym dotykiem i dźwiękami. Szczegóły przejścia trasy nagrywaliśmy na kasetę, żeby osoba, która przechodziła daną trasę wiedziała co robić i gdzie się kierować. W dzieciństwie miałam bzika z koleżankami na punkcie duchów, czytałyśmy dużo horrorów więc i zabawy musiały być straszne 🙂 Nigdy tego nie zapomnę, zabawa extra 😀

  • Monika Popłońska

    Dzieciństwo to bardzo szczególny okres w życiu 🙂 Z racji tego że mam 6letnią córcię, wracam do tego okresu baaardzo często, głownie pod wpływem miliona pytań pod tytułem ”Mamo, a jak byłaś mała to…?” Np. „…to kto przynosił poczte? Listonosz czy gołębie?” 😀 O zabawę córcia jakoś nie pytała… Ale chyba bym nawet dziecku nie śmiała powiedzieć prawdy… Bo moją ulubioną zabawą, taką naj naj naj bylo zbieranie stonek 🙂 Miałam dziadków na wsi których niestety z przyczyn odległości nie odwiedzaliśmy zbyt często.Przyjeżdżaliśmy do nich z rodzicami na kilka dni, głównie w okresie wakacji, kiedy na liściach ziemniaków było mnóstwo tych stworzonek 🙂 Zbierałam stonki do garnuszka lub metalowej puszki, potem układałam w rządku na schodkach do parnika i… jak ja to wtedy nazywałam „prostowałam im plecy” -młotkiem… Więcej na temat zabawy nic nie powiem 🙂 oprócz tego że było to hitem mojego dzieciństwa a wspaniałości tej zabawie nadawał chyba fakt, że tak naprawde mogłam to robić tylko raz w roku 🙂