Regifting – Sposób na nieudany prezent

Święta już za nami. Prawie każdy wrócił już do pracy i z tęsknotą wraca myślami do wolnych dni. Często pamiątką po świątecznym leniuchowani są prezenty. Mniej lub bardziej trafione.

Regifting to kolejny trend, który przybył do nas ze Stanów i również w Polsce będzie zdobywał co raz większą popularność. Pozwala on bowiem na oszczędne i ekologiczne rozwiązanie problemu nietrafionych prezentów. Sama idea polega na oddaniu komuś innemu upominku – zamiast zakupu nowego prezentu lub na dalszej jego odsprzedaży.

Według badań TNS dla serwisu eBay (Badanie TNS OBOP dla eBay Polska na grupie 1059osób w wieku 16-54 w listopadzie 2013.) w ubiegłym roku na zakup prezentów Polacy przeznaczyli prawie 500zł. Z czego większość nietrafione prezent z wcześniejszych świąt wyceniła – uwaga aż na prawie 150zł! Co ciekawsze mimo niezadowolenia z prezentu 37% osób przyznało, że prezent zatrzyma. Oczywiście z różnych względów.

Regifting – oznaczający ponowne obdarowywanie najczęściej odnosi się do przekazywania swoich prezentów dalej w formie upominku innej osobie. Może być również rozumiany jako dalsza odsprzedaż.

Ja wychodzę z założenia, że takich rzeczy nie powinno się chomikować. Jeśli uważam coś za niepotrzebne, zagracające czy niepasujące do mnie i mojego stylu życia – staram się tego pozbyć. Jeżeli jest to prezent wartościowy, który wiem że uszczęśliwi kogoś dla mnie bliskiego – przekazuje go dalej przy pierwszej dogodnej okazji. Z drugiej strony, gdy nietrafiony upominek stanowi bubel – czyli w moim mniemaniu, nie mam go komu podarować  – próbuje go najzwyczajniej w świecie odsprzedać na jednym z dostępnych serwisów aukcyjnych.

Istnieją pewne zasady regifting’u o których należy pamiętać:

  • dokładnie sprawdzamy czy upominek nie jest trwale podpisany – dedykacją na okładce (płyty, książki, albumu) oraz usuwamy z opakowania etykietki z podpisem od świętego mikołaja ;),
  • zanim podarujemy komuś prezent upewnijmy się, że nie podarujemy go tej samej osobie która nam go sprezentowała,
  • prezenty przekazywane dalej nie powinny mieć znamion używania,
  • upominki odsprzedawane powinny mieć dokładnie zaznaczone w opisie sprzedaży, że są wynikiem nietrafionego prezentu,
  • prawdopodobieństwo sprzedaży wzrośnie jeśli podasz cenę niższą niż normalna, dokładnie opiszesz sprzedawany przedmiot i zadbasz o estetykę opisu oraz ciekawe zdjęcia.

A co Wy robicie gdy otrzymujecie prezent, który mimo, że dany z serca zupełnie nie przypadł Wam do gustu? Co jeśli znajdujecie pod choinką wymarzoną książkę, którą jednak kupiliście sobie tydzień wcześniej? Co jeśli otrzymana biżuteria zupełnie nie pasuje do waszego stylu? Upychacie prezenty po szafkach na kolejne lata czy radzicie sobie w jakiś inny sposób?

Ps. Ja w tym roku się wycwaniłam i podałam wszystkim informację, iż zbieram pieniądze na określony cel – nie otrzymałam nawet jednego malutkiego niechcianego prezentu!

  • ja zawsze mowię co bym chciała:)) Nietrafionych nie posiadamy:)

    • Ja nadal od niektórych osób, zazwyczaj tych – którym „nie wypada” powiedzieć że chce się to czy owo – dostaję jakieś perfumy lub kosmetyki których nie używam. Zazwyczaj oddaje je mamie lub siostrze i najczęściej są zadowolone 😉

  • Justyna M

    Fajny sposób 🙂 ja od jakiegoś czasu nie dostałam nietrafionego prezentu… no może jeden – sweter od mamy który nie przypadł mi do gustu… no ale nie chciałam jej przykrości robić 🙂