SUSZENIE GRZYBÓW – TESTUJEMY SUSZARKĘ ZELMER

Jesień jest wymarzoną porą dla grzybiarzy. Nic tak nie napawa dumą, jak własnoręcznie nazbierane grzyby.

Grzyby mają tą zaletę, że nie trzeba ich zjeść od razu po zebraniu. Można je zamrozić, zamarynować lub ususzyć. Zresztą wyobrażacie sobie Wigilie bez grzybów – ja nie. Muszą być koniecznie i suszone, i mrożone. Dlatego, gdy marka Zelmer zaproponowała mi do testów suszarkę spożywczą FD1002, nie musiałam się długo zastanawiać. Pomyślałam tylko, że mam nadzieje, że dotrze do nas – zanim skończą sie grzyby – no i udało się.

SUSZARKA SPOŻYWCZA ZELMER FD 1002

Do testów otrzymałam poniższą suszarkę:

SUSZARKA SPOŻYWCZA ZELMER fd1002

Szczególnie spodobało mi się, że ma aż cztery tacki, więc za jednym zamachem można ususzyć dużą ilość produktów. W sumie następnego dnia pojechaliśmy na grzybobranie. Do suszenia nadają się zarówno podgrzybki, jak i prawdziwki, a to główne gatunki, które są przez nas zbierane w trakcie leśnych wojaży, na które wyruszamy zazwyczaj całą rodziną.

GRZYBOBRANIE

Przygotowanie grzybów do suszenia

Oczyszczamy dokładnie grzyby ze ściółki i przecieramy wilgotną ściereczką lub strzepujemy pozostałości zanieczyszczeń grubym pędzelkiem. Nie moczymy, ewentualnie szybko i bardzo delikatnie przepłukujemy – gdy to faktycznie konieczne. Pozbywamy się grzybów rozmoczonych, nadgryzionych i robaczywych. Zależnie od rodzaju suszenia albo oddzielamy kapelusze od nóżek, albo kroimy w kostkę – na tak zwaną – krajankę grzybową.

Suszenie grzybów

Dotychczas suszylismy grzyby nawlekając je na nitkę i umieszczając w suchym i ciepłym miejscu. Proces suszenia trwał strasznie długo. Tym razem skorzystałam z nadesłanej suszarki.

SUSZENIE GRZYBÓW

W poradniku suszenia żywności nadesłanym przez markę Zelmer, było napisane że najlepiej jest pokroić grzyby w plastry. Jednak uznałam, że ja musze mieć grzyby w całości. Poukładałam je więc na sprytnych tackach urządzenia i uznałam, że będzie to bardzo dobry egzamin. Wszystko trwało 12 godzin. Całe szczęście suszarka ma zabezpieczenie przed przegrzaniem, więc mogła działać bez przerw i ja sama nie musiałam tak na prawde niczym się martwić.  Wystarczyło raz wcisnąć i już.

Efekt suszenia było czuć w domu już po pierwszej godzinie. Może nie każdy lubi, ale ja uwielbiam – zapach suszonych grzybów – unosił się w mieszkaniu przez kilka dni. Same grzyby prezentowały się równie dobrze.

SUSZONE GRZYBY ZELMER

SUSZONE GRZYBY ZELMER

SUSZONE GRZYBY ZELMER

Jak dla mnie taka suszarka to świetny wynalazek, łatwa w czyszczeniu, nie zajmuje dużo miejsca i jest prościutka w obsłudze. To duże ułatwienie w mojej kuchni.

Testuje ją od tygodnia i musze przyznać że dotychczas nie znałam aż tylu zastosowań suszarki. Przedewszystkim jeśli chodzi o zdrowe przekąski dla mojej Małej, ale o tym napisze Wam w kolejnym poście.

Mam dla Was jeszcze jedną malutką niespodziankę:

KONKURS ZELMER KONKURS ZELMER

Marka Zelmer ufundowała 5 zestawów takich to oto „zdrowych zestawów” wypełnionych przyprawami Knorr specjalnie dla czytelników.

Zasady wzięcia udziału w mini-konkursie:

  1.  Organizatorem konkursu jest blog parentingowy Mama Bloguje, a fundatorem i wysyłką nagród zajmuje się marka Zelmer.
  2. W komentarzu pod tym postem zostaw przepis na zdrowy deser dla dziecka oraz nie zapomnij podać swojego adresu e-mail, bym mogła Cie powiadomić o nagrodzie.
  3. Na zgłoszenia czekam do 5 listopada włącznie a wyniki zostaną podane maksymalnie 10 listopada.
  4. Wśród zgłoszonych osób zostanie wybrane 5 najciekawszych komentarzy – odpowiedzi i im zostaną wysłane nagrody.

Czekam na Wasze zgłoszenia!

Wszystkie zdjęcia zostały zrobione telefonem Sony Xperia™ Z1 – www.Xperia.nadotyk.pl

  • Andzia

    Nawiązując do Twojego posta, uważam że świetnym pomysłem na przyozdobienie zdrowego deseru dla dziecka mogą być suszone, nie grzyby ale owoce. Są one pyszne i nie tracą swoich wartości po wysuszeniu.
    Mój przepis wygląda tak:
    1.Bierzemy naszego malucha i postępujemy według kolejnych podpunktów w moim przepisie(przecież nikt nie powiedział, że zawsze same musimy przygotowywać jedzenie :)).
    2.Wyjmujemy składniki, w które wcześniej zaopatrujemy się w sklepie(tutaj dla mojego małego zaczyna się zabawa, uwielbia wyjmować wszystko z szafek, więc jest to strzał w dziesiątkę). Takie jak:
    a)suszone owoce – tu wybór wedle uznania, owoców jest mnóstwo i wszystkie można ususzyć, dla moich kubków smakowych najlepszym wyborem są suszone morele, śliwki, brzoskwinie i banany,
    b)bita śmietana, w proszku lub gotowa w sprayu,
    c)galaretka owocowa – tu również mamy duży wybór, ja i mój synek uwielbiamy agrestową,
    3.Galaretkę owocową rozrabiamy z wodą według przepisu na opakowaniu i mieszamy(mój synek uwielbia część „mieszania”, zawsze gdy tylko widzi, że niedokładnie rozpuściłam galaretkę i pływa chociaż jedna malutka grudka, to już on sam własnoręcznie musi ją wtedy rozmieszać. Ma przy tym wielką satysfakcję, bo przecież to on zauważył, a mama oczywiście jest niedokładna – ewentualnie zrobiła to specjalnie, żeby synek miał radochę ;)).
    4.Galaretkę rozlewamy do kubeczków/szklanek/miseczek zalewając przy tym włożone wcześniej owoce.
    5.Przestudzone galaretki możemy włożyć do lodówki, aby jeszcze bardziej się „zbiły”, a przed konkretnym podaniem dekorujemy je bitą śmietaną.
    6.SPRZĄTAMY(i tu również mój synek się uaktywnia, chodzenie do kosza i z powrotem po kolejny papierek to dla niego przednia zabawa, ale także wiele się przy tym uczy – nie tylko sprzątania po sobie, ale również liczenia – liczy on każdy wyrzucony papierek, a po skończonej „robocie” pytam go ile papierków wyrzucił :))
    7.I teraz w końcu możemy zjeść.
    Smacznego!

  • Bożena Jędral

    dzieciaki raczę czipsami z jabłek, nawet maluszek się nimi zajada

    są w różnych smakach, bo różne są gatunki jabłek

    są w różnych kolorach -ze skórką (czerwoną, żółtą, zieloną, bez skórki)

    są po prostu smaczne

    kroję cieniutko na krajalnicy, uzyskuję wtedy jedną grubość i równomiernie się suszą

    robię też dzieciakom szybkie bułeczki:
    – 2 łyżki otrębów ( ja użyłam pszennych )
    – 2 łyżki jogurtu naturalnego
    – jajko
    – 1 łyżeczka proszku do pieczenia
    dowolne przyprawy ( można dać troszkę soli i zioła )
    ja zrobiłam z łyżeczką miodu , śliwkami suszonymi, morelami suszonymi i sezamem
    wymieszać łyżką nałożyć ( nie pełno, bo urośnie ) do miseczek lub
    foremek silikonowych i na najwyższe obroty na 4min do mikrofali
    po kilku min. ostygną i gotowe do jedzenia
    b.jedral@gazeta.pl

  • Aneta

    Zdrowy deser?

    20 dag serka homogenizowanego waniliowego

    15 dag miękkich owoców (malin truskawek porzeczek poziomek brzoskwiń moreli) świeżych

    łyżeczka żelatyny

    Owoce starannie umyj i odsącz. Większe owoce, np. truskawki, czy brzoskwinie, posiekaj na kawałeczki . Wymieszaj w kubeczku żelatynę z łyżką zimnej wody i rozpuść w jak najmniejszej ilości wrzątku. Rozpuszczoną żelatynę połącz z twarożkiem, dodaj kilka kropli esencji waniliowej oraz większość owoców i delikatnie wymieszaj. Schłodź w lodówce. Przed podaniem przybierz pozostałymi owocami.

  • Mirka C

    U nas najlepiej sprawdza się stary dobry przepis naszych babć.
    Pieczone jabłka.
    Wystarczą duże ulubione jabłka, ja preferuje Championy (ale tak naprawdę to bez znaczenia) i kilka zdrowych dodatków. Miód,orzechy,rodzynki,konfitura żurawinowa,cynamon albo śliwki suszone (ogranicza nas tu jedynie wyobraźnia)
    Każde z moich dzieci lubi je w innym wydaniu a przygotowywanie deseru to dla nich również świetna zabawa .
    Wystarczy wydrążyć gniazda nasienne z jabłek i dać dziecku wybór ,co tam do środeczka wciśnie 🙂
    Własnoręcznie przygotowany smakołyk smakuje o niebo lepiej.
    Jabłuszka wstawiamy do naczynia żaroodpornego i zapiekamy.
    Nie używam folii aluminiowej bo mam uprzedzenie do tego wynalazku.

    łatwe, szybkie i zdrowe ….a często zapominamy o takich smakołykach.

  • Mama Diabełka

    placuszki z kaszy manny (przepis wymyślony)
    12. łyżek kaszy manny
    2. jaja
    2 serki waniliowe homogenizowane, lub jeden duży

    wszystkie składniki wymieszać, odstawić na 15 minut, by kasza zmiękła
    smażyć na rozgrzanym oleju cienkie placuszki.

    Chrupiące, szybkie i smaczne 🙂
    nadalka@poczta.fm

  • Sylwia

    Waniliowa kaszka manna
    Składniki:
    litr mleka
    szklanka błyskawicznej kaszy manny
    laska wanilii Kamis
    cukier do smaku
    owoce
    Wlewamy mleko do emaliowanego garnka i wkładamy laskę wanilii. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień. Na gotujące się mleko wsypujemy kaszę. Cały czas mieszamy aż zgęstnieje.
    Zdejmujemy garnek z ognia, wyjmujemy laskę wanilii i słodzimy do smaku. Napełniamy kaszą opłukane w zimnej wodzie salaterki, wierzch szczelnie przykrywamy folią aluminiową, wówczas nie zrobi się kożuszek. Odstawiamy w chłodne miejsce (ale nie do lodówki) do wystygnięcia.
    Kaszę podajemy wyłożoną na mały płaski talerzyk, przybieramy ją owocami.

  • Sylwia

    Placki ze zsiadłego mleka
    Składniki:
    200 g mąki pszennej
    250 ml zsiadłego mleka
    2 jajka
    łyżka cukru pudru
    szczypta soli
    olej
    konfitura
    Żółtka ucieramy z łyżką cukru i szczyptą soli. Powoli wlewamy mleko i wspypujemy przesianą mąkę. Mieszamy.
    Białka ubijamy na sztywną pianę. Delikatnie łączymy z ciastem.
    Na patelni rozgrzewamy 2-3 łyżki oleju. Nabieramy ciasto łyżką i formujemy małe placuszki. Smażymy z obu stron na rumiano. Usmażone placki układamy na ręcznik papierowy,aby osiąkły z nadmiaru tłuszczu.
    Podajemy z konfiturą.

  • Sylwia

    Torcik arbuzowy, deser
    Składniki:
    2 kg arbuza
    250 ml śmietanki kremówki
    opakowanie cukru z prawdziwą wanilią i nuta kardamonu
    po garści czekoladowych i kukurydzianych płatków śniadaniowych

    Z arbuza zrzynamy skórkę wraz z białym miąższem. Ustawiamy na talerzu. Płatki kruszymy w blenderze.
    Śmietankę ubijamy z cukrem waniliowym na sztywno. Rozsmarowujemy na arbuzie. Posypujemy pokruszonymi płatkami.
    Podajemy.

  • Marzena

    Omlet z serkiem i malinami

    Składniki na 1 omlet:
    2 jajka
    2 łyżki mąki
    1 płaska łyżka cukru pudru
    0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
    szczypta soli
    1 łyżka masła

    Składniki na nadzienie:
    0,5 szklanki serka homogenizowanego waniliowego
    maliny

    Wykonanie omletu:
    Oddzielić białka od żółtek. Żółtka zmiksować z cukrem pudrem,
    mąka i proszkiem do pieczenia. Dodać do nich ubite, ze szczyptą soli, na sztywno białka. Całość
    delikatnie wymieszać. Masło rozgrzać na patelni. Wlać na patelnię masę
    omletową. Smażyć z obu stron na złoty kolor. Po usmażeniu nałożyć na omlet
    serek waniliowy i udekorować malinami.

    Smacznego!

    koma1973@wp.pl

  • Agnieszka

    NIe wiem dlaczego przez moderację mój komentarz z przepisem nie przeszedł?

  • Agnieszka

    Próbuję więc kolejny raz.U nas fajnie się sprawdza owocowa sałatka.Po pierwsze łatwe przygotowanie,po drugie dzieci chętnie biorą udział w przygotowaniu(a potem z jeszcze większym zapałem zjadają)a po trzecie można popuścić wodze wyobraźni.Do sałatki potrzebujemy dowolne ulubione owoce.Banan,jabłko,winogono,kiwi,w sezonie także truskawki czy maliny.Wszystkie składniki kroimy i gotowe.MOżna wersję wzbogacić o bitą śmietanę.

  • Uwielbiamy deserki na bazie kaszy mannej w połączeniu z rożnymi owocami – jagody, banany, maliny. Taka propozycja deserków już padła ale że my uwielbiamy domowe zdrowe deserki mamy też inną propozycję.

    Chipsy owocowe 🙂

    Nie wiem jak Wy ale ja lubię coś chrupać. Nie raz było to moją zgubą dlatego szukałam alternatywy i tak odkryłam magie chipsów owocowych i warzywnych.

    Dzieciaki najbardziej gustują w chipsach jabłkowych z cynamonem oraz bananowych.

    Dzieciaki uwielbiają przygotowywać składniki – to świetna zabawa.

    Wykonanie bardzo proste:

    dojrzałe banany 5 szt
    jabłka 5 szt
    sok z cytryny
    brązowy cukier (opcjonalnie) , cynamon mielony

    Obieramy owoce,z jabłek usuwamy gniazda. Kroimy owoce na plasterki tak 3-4 mm. Plasterki moczymy przez chwilkę w soku z cytryny. Plasterki jabłek prószymy cynamonem- opcjonalnie brązowym cukrem. Piekarnik ustawiamy na 70 stopni z termoobiegiem (u mojej mamy nastawiam na 80 stopni bo przy 70 stopniach jabłka się suszą dłużej niż u mnie) . Takie plasterki suszymy około 3-4h, długość suszenia musimy dostosować do tego na jakie chipsy mamy ochotę czy takie mięsiste czy całkiem suche i chrupiące.

    (ostatnio czytałam o szybszym suszeniu 180 stopni z termoobiegiem na 30 min ale jeszcze go nie sprawdzałam tylko obawiam się że w takiej temperaturze zachowuje się mniej witamin …. )

    Osobiście polecam też chipsy z marchewki i buraczka samo zdrowie i jaka pycha. Świetna przekąska do pracy 🙂

    W tym roku marzą mi się suszone plasterki pomarańczy i cytryny na choince :-)) Już czuję ten aromat :-))))

    ***
    Dodatkowo polecam też ciasteczka orkiszowe 🙂
    Norbert jest uczulony na pszenicę dlatego większość bułek, ciast i ciasteczek piekę sama 🙂

    Dzieciaki uwielbiają mi pomagać.

    Proste, szybkie oraz zdrowe ciasteczka – bazowy przepis można znaleźć u mnie na blogu ale można dokonywać wszelakich wariacji smakowych z suszonymi owocami, orzechami, migdałami czy wiórkami kokosowymi 😉

    Składniki:

    500 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
    150g masła
    100g brązowego cukru (gdyby nie fakt, że Norb, także jest uczulony na miód to kombinowałabym z miodem 😉
    1/2 łyżeczki sody
    2 jajka
    2 cytryny (to jest właśnie ten składnik, który możemy stosować zamiennie 😉 )

    Z takiej porcji ciasta wychodzi mi ok 60-70 ciasteczek.

    Mąkę przesiewamy dodajemy sodę. Mieszamy.
    Jajka miksujemy z cukrem. Dodajemy wyciśnięty sok z cytryn. Można też dodać startą skórkę ale moje dzieciaki nie lubią takich „wynalazków”. Miksujemy.
    Zalewę jajeczną wlewamy do mąki. Dodajemy masło (musi być miękkie w temperaturze pokojowej).
    Zagniatamy ciasto. Jeśli jest zbyt lepkie podsypujemy mąką orkiszową. Wyrobione ciasto ładnie odchodzące od ręki, wstawiamy do lodówki na jakąś godzinę by się schłodziło. Dzięki temu lepiej się wałkuje.

    Dzielimy sobie ciasto na 2 lub 4 porcje, w zależności jak duży mamy blat 😉
    Blat posypujemy mąką. Rozwałkowujemy ciasto tak na 3-4 mm i wycinamy ciasteczka o dowolnym kształcie.

    Pieczemy w temperaturze 200 stopni, termoobieg
    Czas pieczenia zależy od wielkości i grubości ciasteczek.

    Ciasteczka o grubości 3-4 mm, średnica ok 4 cm piekę 10 minut.
    Czas pieczenia jest bardzo ważny by ciasteczka nie przypaliły się od spodu!!

    polecam!! u nas schodzą błyskawicznie 🙂 i pieczone są przynajmniej raz w miesiącu.

    pozdrawiam

    Karolina

  • Klaudia Sobantka

    u nas na tapecie ostatnio są kostki z grysiku
    kaszę mannę gotujemy na gęsto, dodajemy łyżeczkę miodu, starte 2-3 kostki dobrej gorzkiej czekolady. w naczyniu (my mamy takie prostokątne o trochę wyższych bokach) układamy w równych odstępach owoce (te, które są akurat w sezonie np. plasterki bananów, kawałki jabłek i gruszek, truskawki i co tam kto lubi). Owoce zalewamy gorącą kaszką manną. Czekamy aż przestygnie i wstawiamy do lodówki na kilka godzin. Jak grysik całkowicie stężeje kroimy na kostki (w przerwach pomiędzy owocami). W ten sposób otrzymujemy pyszny owocowy deser dla naszego dziecka. PS zamiast czekolady i miody możemy dodać sok owocowy. Możemy również zrobić coś na zasadzie wielokolorowej galaretki w pucharku gotując kilka porcji kaszki z różnymi sokami i wlewając warstwami do pucharków lub na blachę aby później pokroić (ale w tym przypadku musimy poczekać aż kolejne warstwy lekko przestygną i stężeją ). klaudia.sobantka@gmail.com

  • Weronika Kordzińska-Śniegota

    Oczywiście u nas także zajadamy się suszonymi jabłkami (ba, nawet ostatnio te przysmaki „pomogły” wyrżnąć się kolejnemu ząbkowi;). Jednak do prawdziwych ukochanych rodzinnych deserów należy domowe ciasto. Zawsze w owocami – w zależności od pory roku są to jabłka, gruszki, śliwki, brzoskwinie, truskawki czy maliny – pycha! Potrzebne są 4jajka, które miksuje się ze szklanką brązowego cukru. Do tego dodaje się 1,5 szkl mąki pełnoziarnistej (połączonej z łyżeczką proszku do pieczenia) oraz kostkę roztopionego masła. Wszystko jeszcze chwilę miksujemy i na koniec dodajemy przygotowane owoce. Pieczemy w piekarniku przez +- 45 min w 180 stopniach. Po ostudzeniu można posypać cukrem pudrem:) mniam!

  • Agnieszka

    Polecam przepyszny deser piankowy z truskawkami, potrzebne nam składniki to:
    100ml mleka
    125 g pianek jo-jo
    Śmietana 36% , 200g
    Truskawki 250g ( może oczywiście być coś innego)
    Cukier 3 łyżeczki

    Do garnka wlewamy mleko, wsypujemy pianki jojo i podgrzewamy na wolnym ogniu, mieszamy aż do rozpuszczenia pianek ( masy nie wolno zagotować). Masę lekko studzimy, mieszając od czasu do czasu. Następnie ubijamy śmietanę , na najniższych obrotach miksera małymi porcjami wlewamy masę piankową i mieszamy. Powstałą masę przelewamy do 3 szklanek i na chwilę zostawiamy do ostygnięcia. Truskawki myjemy, słodzimy i miksujemy , wlewamy na mase piankowa. Deser podajemy schłodzony, Smacznego!!

  • Julka

    A ja proponuje delikatne dyniowe placuszki.

    Składniki:
    300ml pure z dyni
    1 jajko
    1/4 szklanki mleka
    4 łyżki brązowego cukru
    1 łyżka stopionego masła
    1 1/2 szklanki mąki pszennej
    1/2 łyżeczki cynamonu
    1 łyżeczka proszku do pieczenia
    1/2 łyżeczki sody

    Przepis:
    Zaczynamy od roztrzepaina jajek z cukrem, a następnie dodać mleki i pure z dyni. Wszystko łączymy ze sobą. Dodajemy mąkę,
    proszek do pieczenia, cynamon, sodę oraz roztopione (i przestudzone!) masło. Miedzamy do momentu uzyskania gęstego ciasta.
    Najlepiej jest je smażyć na patelni z powłoką nieprzywierającą i na bardzo małych ogniu. Ważne, żeby nie dodawać dużo oleju i
    uważać z ogniem, ponieważ przy za dużym od razu nasze placuszki się rumienią.

    Dodatkowo można z kartki wyciąc szablony serca, uśmiechu lub kwiatuszka i przykładając je posypać placuszki dyniowe cukrem
    pudrem. Sprawia to dzieciom wiele radości.