„MAMO, DALEKO JESZCZE?” I NASZ TRENER SNU ZAZU!

Dzieci należą do najbardziej niecierpliwych osobników na świecie. Dla nich słowo zaraz, za godzinę, jutro czy wieczorem nie istnieje. Wszystko musi być na już, teraz i koniec. Kto choć raz obiecał dziecku wyjątkowy wyjazd, ukochany deser po obiedzie czy przyjazd gości na długo przed czasem, wie o czym mówię. Kataklizm. Tysiąc pytań… A kiedy ciocia przyjedzie? A daleko jeszcze? A może wcale nie przyjedzie? A ja chcę  TERAZ! Jednak nie ma w tym nic dziwnego, prawie każde dziecko tak ma. My rodzice niestety musimy z tym żyć i trzymać język za zębami…

W dużej mierze niecierpliwość naszych pociech jest uwarunkowana nieznajomością zegarka. Obliczania czasu. Często roczny czy nawet trzyletni Maluch nie rozumie stwierdzenia zaraz. Bo co to ten właściwy zaraz jest? Pojęcie jutro, pojutrze czy w sobotę też jest nie do przyjęcia. Za bardzo wykracza poza „już” i „natychmiast”.

Nadia należy właśnie do takich szkrabów. Wystarczy powiedzieć „jutro idziemy na plac zabaw” i wykończenie psychiczne gwarantowane. Milion pytań, tona wylanych łez, bo to jutro tak daleko, ogólna nerwówka i stresik. W takich przypadkach moje dziecko przypomina mi osiołka ze Shreka, który jedzie do krainy „Far, far away” i powodując u ogra furię pyta raz za razem  „A daleko jeszcze?!”.

Teraz jednak znalazłam na moją córeczkę fantastyczny sposób. Dużą pomocą stał się dla nas trener snu otrzymany od STOKKIDS, który w naszym przypadku spełnia zgoła odmienną funkcję… Jednak zacznijmy od początku.

zazu sam5

ZAZU – OWIECZKA „SAM” TRENER SNU

Sam to przesympatyczna owieczka występująca w trzech odmiennych kolorach. Są na niej widoczne dwie tarcze zegara – tradycyjnego oraz elektronicznego. Ma wbudowany mini budzik w trzech różnych muzyczkach i wiele innych ciekawych funkcji.

SAM-product-boxright-1200x1200

TRENER SNU

Jego głównym zadaniem jest wykształcenie w naszym dziecku nawyków zdrowego snu. Owieczka, bowiem wraz z pociechą kładzie się spać i budzi się rano. Sam zamyka oczy i aż do ustalonej godziny po prostu śpi. Mimo licznych prób dziecka otwierającego oczka nowego przyjaciela, owca tylko leniwie zerka by zapaść w dalszy błogi sen. Na początku maluch zmęczony tą żmudną pracą, zazwyczaj zasypia.

Nadia jednak dzielnie zauważa, że Sam zasnął i nadal bawi się w najlepsze. Niestety to jeszcze nie jest odpowiedni moment na tego typu treningi. Mała całkowicie nie reaguje na śpiącą owcę, być może tp przejściowe. Kolejną próbę zrobimy za kilka miesięcy.

Ciekawą opcją jest jdnak używanie Sama jako delikatnej lampki nocnej. Szczególnie dla maluchów, które boją się ciemności.

zazu sam4

CZASOODLICZACZ

Sam może iść spać i obudzić się o dowolnej ustalonej przez rodzica porze. Może spać zarówno pięć minut jak i cały dzień. To właśnie on trenuje w moim dziecku cierpliwość a mojej nie pozwala nadwyrężyć.

Często, gdy planujemy w ciągu dnia coś nadzwyczaj przyjemnego dla Małej, nie musimy się ukrywać do ostatniej chwili. Mówimy jej, że wybieramy się na kulki (czyli sala zabaw dla dzieci) czy w odwiedziny do znajomych posiadających pociechy w podobnym wieku. Nie musimy obawiać się już miliona pytań i buntu niecierpliwości. Ustawiamy Sama na tryb snu i odpowiadamy Nadii, że gdy tylko owieczka wstanie, będziemy się ubierać i wychodzić. Działa bezwarunkowo. Koniec tych samych, dręczących „kiedy”, a my z mężem nie musimy się aż tak bardzo pilnować. Nadia też jest spokojniejsza, bo wie, że pół godziny przed pobudką, kolor ekranu zmieni się na zielony. Jedna po drugiej 12 gwiazdek zniknie, odliczając pozostały czas. O ustawionej  godzinie, SAM otworzy oczy, ekran zmieni się na jasnoniebieski i pokaże się słoneczko. Można również ustawić trzy różne alarmy dźwiękowe. U nas adekwatnie do zwierzątka Sam wesoło beczy.

zazu sam1

Owieczka będzie również przydatna przy nauce czasu i czytaniu zegara. Tradycyjna tarcza razem z zegarkiem elektronicznym będzie nam przydatna. Dodatkowo możemy go użyć, jako budzika. Ja osobiście lubię taką wielozadaniowość zabawek.

Sam może działać zarówno na baterie jak i na zwykły przewód. Nie straszne mu wycieczki nawet pod namiot.

zazu sam3

Jakość wykonania jak przystało na ZAZU jest bardzo dobra i choć u nas snu nie wytrenował, z przyjemnością go polecę w wielu innych funkcjach. W końcu święty spokój jest jedną z najbardziej wartościowych spraw w życiu rodzica.
ZAZU logo

Zapraszam Cię na stronę ZAZU oraz STOKKIDS – dystrybutora tej marki na rynek polski, post powstał we wspólpracy właśnie z tą firmą.

  • Peptismum

    Kolejny trener snu, na kolejnym blogu, ale coś odkrywczego równocześnie, bo w tej kwestii o nim nie pomyślałam, a zamęczanie ciągłymi pytaniami „kiedy” jest czasem wyczerpujące.

    • Moja Nadia jest za mała na „trenera” a wiesz ja zawsze wybiorę szczerość. Jednak do nauki cierpliwości się sprawdza 🙂

      • Peptismum

        Dzisiaj mam kolejne dowody na to, że tej i Pawłowi i mnie brakuje, chyba trzeba się zaopatrzyć w ten gadżet 😉

  • Martyna K.

    Fajnie, że jest wielofunkcyjny, choć cena trochę wysoka, nie wiem, czy bym się zdecydowała na zakup, choć jest pomocny, z tego co piszesz.

  • Paulina Kwiatkowska

    Podoba mi się ta owieczka. Jestem ciekawa, jak za kilka miesięcy Nadzi spodoba się funkcja budzika.

  • Bożena Jędral

    Bardzo mi się podoba, mamy jeden zegar z funkcją treneta snu, ale ma chyba zbyt nieczytelne komunikaty, bo nie działa.

  • dlaniejdlaniego21 Patrycja i J

    super jest ta owieczka 🙂

  • bardzo ładne zdjęcia 🙂

  • Ale by się nam taki trener przydał. Zagubił nam się rytm zasypiania przez to co wieczór jest protest, że ona nie chce iść spać. Fajny gadżet 🙂

  • Kamila Anna Danych

    wow super:) nam na pewno na chwilę obecną przydała by się ta funkcja lampki:D synek nie lubi gdy w pokoiku jest zupełnie ciemno, więc dzięki owieczce w pokoju panował by przyjemny półmrok a nie totalna ciemność:P a jaki jest w ogóle koszt takiego trenera snu?

  • Ale cudnie wygląda! I jaki wielofunkcyjny, super! 🙂

    Pozdrawiam.

  • Rafal

    Nie kupujcie tego shitu. Zamiast dziecku pomagać spać to dziecko idzie do łóżka i mówi ze owieczka nie śpi jescze … A dla czego ? a no dla tego że głupia zabawka nie ma funkcji „idź spać o zadanej godzinie”. Trzeba za każdym razem aktywować spanie ręcznie. Instrukcja jest nie zrozumiała i nikt w moim otoczeniu nie był w stanie załapać o co chodzi. Dopiero film na youtube pomógł. Kontrast wyświetlacza zależy od kątów patrzenia .. Patrząc pod delikatnym skosem od lewej nic nie widać. A od prawej jest wszystko wyraźne i kontrastowe.

    Na bateriach zamiast owca wyłączyć podświetlenie to tak samo funkcje trzyma jak i na zasilaczu co powoduje szybkie zużycie.
    Odblokowanie klawiatury przytrzymane o 0,5 s za długo od razu aktywuje funkcję która jest przyporządkowana do klawisza w górę zamiast się odblokować i poczekać az uzytkownik pusci klawisze. Tego kto zaprojektował funkcjonalność powinni spalić na stosie i podeptać.
    Za tą cenę nie warto. Jedyny plus to wykonanie i jakość plastików.

    Jakby tak zmienić funkcjonalność i dodać funkcje „idz spac od zadanej porze” i to najlepiej oddzielnie dla dni tygodnia to by było super. ( każdy glupi chiński programator gniazdkowy ma taką funkcjonalność i moim zdaniem to jest podstawa).

    Jakby co to jestem programistą i wiem o czym mówię.

    Owca tak naprawdę posiada jedną funkcję : ” idź spać teraz i obudź się za np 60 minut”
    I druga tożsama funkcja ” idz spac teraz i obudz się o np 8 rano” i tyle. A szkoda.
    Taka ładna zabawka a tak skopana.