TROLL PARENTING – WTF?

Troll Parenting

 

Troll Parenting – WTF?

Tak mnie poruszyła pewna kwestia, że nie mogę normalnie wytrzymać. Słyszeliście o Troll Parentingu? Jak do jasnej cholery można zrobić coś takiego własnym dzieciom, w jakim my świecie żyjemy?

Troll Parenting to w skrócie ośmieszanie własnych dzieci przed innymi ludźmi w sieci. Przedstawianie dzieci w sytuacjach kompromitujących. Zdjęcia i filmiki na których widać dziecko upadające, zapłakane i proszące o pomoc to zjawisko co raz popularniejsze. Im bardziej dziecko nieporadne, wystraszone i nierozumiejące całej sytuacji tym lepiej. Trudno w to uwierzyć – ale jednak to  nowy trend rodziców XXI wieku.

Hitem internetu staje się zdjęcie małego chłopca ubranego w różowy strój baletnicy, dziecka pod wpływem silnych leków narkotyzujących po wizycie u dentysty, który jest bardzo otumaniony, czy filmik z dwulatkiem zaciągającym się papierosem i klnącym jak szewc. Można natknąć się nawet na brudne i ubrudzone kupą niemowlaki. Rodzice bijący swoje dzieci na wizji – też już nie powinny nikogo dziwić. W Stanach mają nawet specjalne strony dla osób którzy publikują tego typu rzeczy. Polski internet oczywiście nie chce być gorszy – pierwsza taka witryna już istnieje – póki co są na niej dwa wpisy.

Inne przykłady rodzinnego trollowania

Przeczytałam również ostatnio o sytuacji kiedy to nastolatek i jego rodzice – w sumie cała rodzinka – wszyscy mają konto na fejsbuku (błąd celowy, nie ma Cię na fejsbuku – nie istniejesz). Wszyscy wzajemnie się monitorują w tym w szczególności rodzice – dziecko. W momencie. gdy zobaczą jakiś niewybredny komentarz syna czy też błędy ortograficzne od razu dodają stosowną odpowiedź pouczającą – tak by całe grono znajomych biednego dzieciaka mogło to zobaczyć. Czyż to nie wychowawcze?

Pamiętajmy, że w taki sposób działają również wszelkie uwagi które robisz dziecku przy osobach trzecich – że się źle uczy, że jest nie do zniesienia, że nie możesz sobie dać z nim rady, że jest niegrzeczny, albo ma brzydkie paznoknie etc.

Dziecko ma prawo do szacunku

O tym, że nasze dzieci by dobrze się rozwijać potrzebują dużo ciepła i miłości – wie każdy. Jednak nie zapominajmy o tym, że podstawą budowania naszych dobrych relacji z dzieckiem jest szacunek – wzajemny szacunek. Dzieci które nie mogą znaleźć oparcia w rodzicach zazwyczaj mają obniżone poczucie własnej wartości, a nie szanowane przez bliskich nie nauczy się również tego uczucia w stosunku do innych ludzi. Nasze dzieci już od najmłodszych lat odczuwają wstyd i lęk, czy to przed nieznajomymi czy przez sytuacje która się wydarzyła. Nie upokarzajmy własnych dzieci – działajmy wraz z zasadą nie rób drugiemu – co Tobie nie miłe.

Granice między śmiesznością a trollingiem są bardzo niewielkie

Są owszem i takie rzeczy które nie odpychają aż tak bardzo a tylko śmieszą.

Trzeba się jednak zastanowić, czy nasze dziecko będzie zadowolone gdy to zobaczy za kilka lat. Czy opublikowane zdjęcie lub film nie przysporzy tym dzieciom już jako nastolatkom kłopotów, zmartwień, smutku i łez.

O rodzicach którzy nie szanują prywatności dzieci i o akcji „Zdjęcie – pomyśl zanim wrzucisz” – pisałam już wcześniej, tym którzy nie czytali polecam.

Spotkałyście się z tym określeniem, lub co gorsza z tego typu zachowaniem?

  • Zawsze staram się, żeby fotka jaką wrzucam na bloga, nie była jakaś mocno ośmieszająca, mam nadzieję, że mi się w miarę udaje…

  • Agg

    Prawdę mówiąc nie spotkałam się z takim zachowaniem wśród moich znajomych. Sama się 5 razy zastanowię zanim wrzucę jakiekolwiek zdjęcie mojego dziecka do sieci.

    Niemniej temat bardzo ważny – warto uświadamiać.

  • Marta

    Ja też nie spotkałam się z czymś takim u znajomych. Problem rzeczywiście jest przerażający aż skóra cierpnie. Ja na blogu w ogóle nie wstawiam zdjęć swojego Dziecka, na fejsie owszem-dla znajomych najbliższych i rodziny, i też nie dla wszystkich. Uważam, że w dzisiejszych czasach publikowanie zdjęć dzieci jest niebezpieczne, ponadto moje dziecko szanuję jako odrębną jednostkę i nie chcę ,,wystawiać” na widok publiczny, bo może właśnie kiedyś nie byłoby z tego pwodu zadowolone.

  • takatycia

    O rany 🙁

  • Marta

    słyszałam o takich sytuacjach, ale nie wiedziałam, że tak się to nazywa…to straszne i nie potrafię tego zrozumieć…sama pamiętam jak miałam do mamy pretensje gdy mi przy kimś zwracała uwagę i to jest dość powszechne, ale te filmiki…zgroza…kto w ogóle zezwala na ich publikację??