TRZECIE URODZINY JUŻ TUŻ TUŻ!

Prezenty, ach prezenty! Nie ma w moim bliskim otoczeniu osób, które nie lubią dawać i obdarowywać, a już najbardziej, jeśli chodzi o dzieci. Wywołać uśmiech na twarzy, spełnić marzenia to jak być na kilka chwil dobrą wróżką z prawdziwą czarodziejską różdżką (taką wiecie z Hogwartu, zakupioną na ul. Pokątnej!)

Ciężko mi w to uwierzyć, ale Nadia już za dwa dni skończy 3 latka! To niesamowite jak ten czas szybko płynie przy dzieciach. Człowiek niedawno to, to zawijał w rożek, martwił się kolkami, pierwszymi ząbkami, a teraz z tego uroczego berbecia z dnia na dzień wykluwa się piękna dziewczynka. Po raz pierwszy również klarownie i wyraźnie sprecyzowała, co chciałaby dostać na urodziny. Cóż, więc mogłabym zrobić innego? Przetrząsnęłam wzdłuż i wszerz internety i wybrałam ukochane prezenty, które będą spełnieniem marzeń mojej trzylatki. W tym roku nie będzie jednak tak bogato jak w zeszłym, w końcu szykując prezenty dla dwulatki – prawdziwie zaszalałam. Wspólne składkowe pieniądze i prezentów ogrom. Teraz budżet jest dużo mniejszy, remonty i niespodziewane wydatki zmieniły lekko priorytety wydawanych pieniędzy. Jednak i tak chyba nie mogę narzekać, Nadia mam nadzieję również 😉

Instrumenty muzyczne dla dzieci Pwtoys gitara elektryczna mikrofon i wzmacniacz IW327

Pierwszym marzeniem i póki, co ostatnim mojej prawie trzylatki była gitara. Nasz dom jest pełen zabawek emitujących dźwięk. Zazwyczaj są to takie ustrojstwa, że baterie giną w zastraszającym tempie a ich niespożyty zapas szybko zostaje ukryty w najdalszym zakątku mieszkania. Jednak nie mogłam odmówić. Wybrałam model ze wzmacniaczem, który wydał mi się najlepszym pomysłem. Dźwięk można regulować od cichego do średnio głośnego. Mam nadzieję, że się u nas sprawdzi. (Kupiona na allegro)

pTRU1-19575655enh-z6

Głowa lalki do czesania. Tak między nami, to prezent bardziej dla mnie. Mam już serdecznie dość ciągłego czesania moich non stop plączących się włosów. Znaczy czesania przez Nadię, która z uśmiechem aniołka w jednej ręce trzyma szczotkę – narzędzie zbrodni, a drugą zgrabnie bardziej mnie targa… Liczę na mały cud i koniec z szarpaniem… (Kupiona w Toys ‚r’ Us)

Oczywiście dojdą do tego jakieś drobne słodycze, tort o jakże pięknej nazwie „Niebo w gębie” z malinami. Jednak na tym prezentów koniec. Nie będę ukrywać, że osobiście czuje niedosyt. Uwielbiam zasypywać ją prezentami, jednak tym razem musiałam poskromić swoją niewyżytą chęć kupowania więcej i więcej. Choć pomysłów mam ogrom. Będzie jednak jeszcze dużo okazji, by je zakupić.

Podstawą tegorocznych urodzin będzie przede wszystkim milo spędzony czas. Długi spacer, może basen albo mini zoo – wszystko zależy od pogody. Póki, co prognozy są różne, więc trzymajcie kciuki za odrobinę słońca!