SALA ZABAW DLA DZIECI – WARTO?

Please Add Photos
to your Gallery

Ostatnio dość często korzystamy z usług sal zabaw dla dzieci. Naszym ostatnim odkryciem, prawie tuż pod domem jest sala zabaw Urwiskowo w Pabianicach (właściwie w Ksawerowie). Jest to małe rodzinne miejsce, w którym dzieciaki mogą wyszaleć się do woli. Nie jest może imponujące wielkością i ilością atrakcji w porównaniu do dużych miast. Dla nas jednak jest wystarczające. Tym bardziej biorąc pod uwagę cenę – 15zł – czas pobytu nieograniczony lub 8zł jedna godzina.

SALA ZABAW DLA DZIECI

Sala zabaw dla dzieci

Całe pomieszczenie wydzielone jest na kilka części, „Małpi Gaj”, czyli konstrukcja kilkupoziomowa, z mnóstwem przeszkód oraz basenem kulek i zjeżdżalniami. Zbudowana specjalnie dla dzieci w wieku przedszkolnym. Jest miejsce zabaw dla dzieci do lat trzech – okupywane miedzy innymi przez nas. Jest również „dmuchaniec” – dmuchany zamek, w którym skaczą i maluchy i starszaki.

dmuchaniec

Dla rodziców, którzy nie muszą towarzyszyć dzieciakom na każdym kroku wydzielona jest mini kawiarnia oraz stoliki z krzesełkami zapełnione prasą. Na terenie obiektu znajdują się również dwa pomieszczenia z przeznaczeniem na organizację dziecięcych imprez – mała i większa – w zależności zapewne od ilości uczestników.

zjeżdżalnia z piłeczkami

Nadusia swój raj ma jeszcze w części dla najmłodszych dzieci, gdzie wśród dwu i trzech latków, siedzą mamusie wraz z pociechami kilkumiesięcznymi.  Miejsce wypełnione jest przeróżnymi zabawkami, maskotkami. Centralne miejsce zajmuje oczywiście zjeżdżalnia do piłeczkowego basenu, która często jest dla maluchów najciekawszą atrakcją. Dla znudzonych znajdą się pojazdy, bujaki, skoczki czy zabawki drewniane. Dziecko znudzone jedną rzeczą szybko znajduje coś nowego i ciekawego.

Miejsce zabaw oraz toalety utrzymane są w czystości, co przy dużej ilości odwiedzających jest nie lada wyzwaniem. W damskiej łazience znajdziemy również przewijak, który znacznie ułatwia sprawę.

zabawki

Jaki wiek jest odpowiedni by udać się na salę zabaw?

Na to pytanie dość ciężko odpowiedzieć. Jednak uważam, ze to matka najlepiej wie, kiedy jest odpowiedni czas. Dla mnie bez sensu było zabierać półroczne dziecko w takie miejsce. Większość zabaw mogłam zapewnić jej sama w domu. Tutaj miała też moją całą uwagę i multum zabawek. Po raz pierwszy wybrałyśmy się do basenu z piłeczkami, gdy Nadia miała około 17 miesięcy. Jednak wtedy w sumie wszystko zaczęło się i skończyło na basenie. Nie chciała z niego wyjść. Interesowały ja tylko kolorowe kulki. Rzucała nimi, przekładała i znów rzucała. Kolejne wizyty jednak obfitowały, w co raz śmielsze zabawy. Obecnie bezproblemowo już interesuje się wszystkim, czym może -i chyba tak na prawdę te jej 20 miesięcy jest dobrym momentem na rozpoczęcie tego typu wycieczek.

DSC_0248

Dlaczego warto wybrać się na sale zabaw?

Widzę po mojej, że jest to dobra alternatywa dla spędzania czasu z dzieckiem. Nie chodzi o to by ją tam zabrać i zostawić – dla mnie póki, co takie rozwiązanie odpada, choć są tacy, którzy tak robią… Takie miejsce bardzo rozwija dzieci – dzięki niemu spotykają rówieśników i inne maluchy w różnym wieku. Uczy obcowania z dziećmi oraz dzielenia się zabawkami. Dodatkowo rozwija zdolności manualne i sprawność fizyczną. Często również poznawała na małą rywalizację wśród innych dzieci – kto szybciej zbuduje wieżę z klocków, czy kto pierwszy dobiegnie do zjeżdżalni;)

samochód dla dziecka

Jak to jest z tą higieną?

Dużo osób unika sal zabaw z powodu higieny. Spora część rodziców wychodzi z założenia, że zabawki i sprzęty nie są odpowiednio często myte oraz odkażane. Ja jednak nie jestem zwolennikiem ukrywania dziecka w sterylnym baloniku. Zarazki i bakterie niestety będą wszędzie. Czy to autobus, sklep, kino, przedszkole czy  nawet kościół (święcona woda nie ma właściwości sterylizujących…)

Odizolować od wszystkich zagrożeń się nie da, dlaczego więc zabierać dziecku przyjemność?

  • Ania

    Nasz synuś jeszcze za mały, ale w przyszłości na pewno go zabierzemy do sali zabaw 🙂
    zapraszam do mnie http://www.nieporadnapanidomu.blogspot.com

  • Nasza córcia lubi takie miejsce. Ja nie zauwazyłam, zeby chorowała po takiej zabawie 😉

    • Póki co moja całe szczęście też nie 🙂

  • Ania Korzeniecka-Klisz

    uwielbiammmy ale nie mamy na miejscu ale jak tylko mamy okazje to korzystamy 🙂 synem ma wielkie pokładu energii i gdzieś musi je rozładowac

    • Jeśli chodzi się za często to żadna atrakcja 🙂

  • Pierwszy raz bylismy na sali zabaw jak Wiki miala 11 miesiecy i wtedy to nie byl dobry pomysl. Mala na poczatku byla przestroszona i nie chciala sie bawic i dopiero po jakims czasie przekonala sie do pilek:) Teraz Mala jest juz troche wieksza wiec niedlugo znow wybierzemy sie w to miejsce.

  • Ewa K

    My pierwszy raz byłyśmy jak mała miała chyba ok 14msc -niewypał. Maja już chodziła, ale nie była zainteresowana basenem z kulkami. Na wysokie konstrukcje była za mała. Dziś mając prawie dwa latka basenu z kulkami nadal nie lubi, ale za to szalejemy na wysokościach 🙂

  • Sala zabaw to dla nas codzienność, bo mój synek ma taką w budynku przedszkola. W ramach zajęć bywa na niej raz-dwa razy w tygodniu. Po ponad roku w tym przedszkolu z całą pewnością nie zauważyłam aby chorował więcej. Za to rewelacyjnie rozwinął się ruchowo i poprawił kondycję. Kiedyś po godzinie w takiej sali był zmachany, zdyszany i cały mokry. A teraz to pikuś 🙂 Na salę zabieram czasem dla towarzystwa także córeczkę (jest w niej oddzielna salka dla maluszków poniżej 3 lat). Pierwszy raz była tam mając 9 miesięcy. Bawiła się wyśmienicie i tak jest do dziś. Ale wiem też że nie każde dziecko tak zareaguje. Dla mojego synka – 2 latka taka sala była za głośna i zbyt tłumna. Miał z tego zero przyjemności – odmieniło mu się po 3 urodzinach.

  • Magda M

    Sale zabaw są genialnym rozwiązaniem w kiepską pogodę. Do kwestii higieniczno-bakteryjnych mam identyczne podejście 😉

  • My uwielbiamy, ja mam chwilę dla siebie, Paweł zadowolony, a przy tym 5 zł za godzinę 😉