WARSZTATY PLASTYCZNO – ŚWIĄTECZNE

Nie będę pisać, że wpis miał się pojawić dużo wcześniej bo wszyscy wiedzą że tak było. Jednak musicie mi wybaczyć złośliwość rzeczy martwych, które skutecznie utrudniały mi pracę.

plakat+patron3

To już czwarty warsztat w ramach DZIECKA NA WARSZTAT. U nas polegał głównie na malowaniu, inne formy najzwyczajniej w świecie się nie przyjęły. Także napiszę również czego nie polecam w robieniu warsztatu z półtoraroczniakiem!

Potrzebne materiały – farby plakatowe, kredki, plastelina (nie polecam chyba że jadalna), wycinanki (nie polecam – później napiszę dlaczego), narsowane wzory lub malowanka, pędzel i dużo cierpliwości 🙂

2

4

22

6

7

11

16

13

12

20

19

18

15

14

20

19

18

17

10

5

21

25

23

Te u góry to „główne” efekty naszej zabawy 🙂

1

Było jeszcze rysowanie kredkami – Nadia jednak pod żadnym pozorem nie pozwoliła zrobić zdjęć swoim mazanym dziełom sztuki 😉

36

35

34

Plasteliny nie polecam, ponieważ jest mało jadalna to po pierwsze, po drugie wszystkie zrobione rzeczy znikały szybciej niż śnieg latem…

28 29

27

30

Te poniższe wycinanki są przecudowne. Można z nich zrobić masę przeróżnych fantastycznych rzeczy. Nadusia jest jednak za mała o czym przekonałam się kilkakrotnie. Zrobione dekoracje zostały podarte zanim zdążyłam ustrzelić fotkę…

31

33

32

A to mały Urwis który pokochał farby od pierwszego umorusania!

37

Następny, 5 już warsztat, dotyczący muzyki będzie dopiero w Nowym Roku – 27 stycznia. A ja jeszcze zapraszam Was na blogi wszystkich innych mam, które uczestniczą wDZIECKU NA WARSZTAT:

DZIECKO NA WARSZTAT

Wszystkie zdjęcia zostały zrobione telefonem Sony Xperia™ Z1 – www.Xperia.nadotyk.pl

  • Agnieszka W

    Ale była zabawa 🙂 My też mieliśmy te wycinanki a wcześniej jeszcze inne. Bardzo fajne 🙂 U nas w całości 🙂

  • W podróży przez życie

    super zabawa – aż oko się śmieje, jak widzę zaangażowanie takich maluchów 🙂

  • Aga

    Piękne malunki 🙂 Ja moim odważyłam się dać farby dopiero niedawno (niebawem skończą 3 lata) i efekt był podobny – meble nabrały kolorów 😛

    • Gdyby nie warsztaty = farby by jeszcze sporo poczekały! 😀

  • wyszło super…lubię to sprzątanie bo malowaniu farbkami..wiadomo wtedy,że było kreatywnie

    • Oj, ja sprzątania nie lubilam, chociaż miało dobre strony. Malowanie farbami wiązało się z wyniesieniem dywanu, który został przy okazji przez męża wytrzepany!

  • Mari Ola

    haha! zastanawialam się dziś, czy nie kupić tych dekoracji dla Julka 🙂 uwielbiam ten wpis! Absolutnie cudowny! Jakie farbki kupiłaś malutkiej? Jakieś specjalne dla dzieci? muszę też JUlkowi kupić, bo uwielbia takie rzeczy, Nie ma dnia bez kredek lub plasteliny 😀

    • Zwykłe, najzwyklejsze farby plakatowe, w sumie gromadzone przez lata przez moją sis, która dzielnie je chomikowała. Teraz mamy kilka opakowań, efektów ubocznych nie było, mimo spróbowania kilku kolorów 😉

      • Mari Ola

        dobrze wiedzieć 😉 skoro przetestowane to my też zwykłe spróbujemy 😉

  • Mama Alusia

    Dziecko brudne – dziecko szczęśliwe!!!

  • Buba Bajdocja

    Ale ślicznie umazane łapki! 🙂

  • cudnie malowała 🙂