Czy u Was też po podwórku wala się mnóstwo różnych zabawek? A może macie specjalną torbę w domu, którą zabieracie wychodząc na plac zabaw przed blokiem? Jak radzicie sobie z porządkiem i czystością tych podwórkowych skarbów?

Zawsze przynajmniej raz w miesiącu (lub częściej, jeśli trzeba) planuje sobie dzień sprzątania zabawek ogrodowych. Zarówno tych z piaskownicy, jak i trampoliny, rowerka i innych różnych rzeczy.

zabawki ogrodowe1

Często robimy to wspólnie z Nadią, organizując sprzątanie w ten sposób, że dla niej to czysta przyjemność i zabawa. Ja w końcu mogę powiedzieć, że mam małą pomocnicę.

ZABAWKI OGRODOWE – JAK UMYĆ I ZORGANIZOWAĆ?

  1. Na samym początku wraz z dzieckiem posortuj zabawki i wyrzuć wszystkie zepsute, połamane i pęknięte. Takie zabawki mogą narobić tylko dodatkowych kłopotów, łatwo się nimi skaleczyć lub uszkodzić inne dobre. Część zabawek z których maluch już wyrósł też lepiej uprzątnąć, można je spakować i wynieść do przysłowiowego pawlacza lub oddać znajomym.
  2. Warto pogrupować zabawki – pozwoli to utrzymać porządek i dziecko będzie wiedziało jak i gdzie ma uprzątnąć swój ekwipunek po zabawie. W tym zadaniu dorze spisują się różne pojemniki i wiaderka – można je w nich spokojnie przechowywać mniejsze przedmioty. Ja dzielę zabawki na kilka grup, w jednym miejscu trzymam zabawki do zabaw wodnych, używane głównie przy kąpielach w basenie. Zabawki do piasku zazwyczaj leżą w pojemniku przy piaskownicy. Wszelkiego rodzaju piłki i piłeczki mają swój dom w siatce – podobnej do używanych siatek do prania. Kreda ma swoje własne pudełko. Staram się wszystko układać tak, by było to logiczne i zrozumiałe nawet dla mojego dwuletniego smyka.
  3. Dla nas kolejnym elementem jest mycie zabawek, używamy do tego naszego małego basenu. Razem z Nadią odmaczamy piasek i wszelkie brudy z zabawek. Później rozkładamy je na słońcu, by ładnie wyschły. To samo tyczy się przecierania maty na trampolinie, rowerka, stolika, krzesełek plastikowych i wszystkich innych ogrodowo-podwórkowych rzeczy.
  4. Trzeba pamiętać, że większość zabawek „wala” się zazwyczaj po podwórku. Ma kontakt z ziemią, deszczem, różnymi żyjątkami. Wcale nie trudno wyhodować na nich pokaźne kultury bakterii. Samo umycie zabawek nie wystarczy. Trzeba je również spryskać odpowiednim płynem do dezynfekcji, można też je po prostu przetrzeć wacikiem zanurzonym w spirytusie.

Żadna wielka sztuka, ale zabawki wyglądają później o niebo lepiej. Brudzenie czystych, sprawia Nadii o wiele większą przyjemność.