Matka Feministka Agnieszki Graff to kolejna książka, która bardzo mnie poruszyła. Osobiście nigdy nie nazwałabym się feministką. Mam swój własny światopogląd, bo nigdy nie byłam za „równością”. Podział na zadania damskie i męskie od zawsze panował w naszym domu i panuje do tej pory. Sama zawsze lubiłam, gdy mężczyzna otwierał mi drzwi lub płacił za wspólną kolację czy kino. Faceci nie mogą być w ciąży, która nie zawsze bywa stanem błogosławionym, nie muszą rodzić – stąd też chyba oczywiste, że nam kobietom należy się więcej przywilejów prawda? Na temat mojego światopoglądu mogłabym napisać powieść – jednak dzisiaj nie o tym. Jednakże, mimo iż nigdy feministką nie byłam, to okazuję się, że mimo wszystko jestem nią cały czas.

MATKA FEMINISTKA

Agnieszka Graff w swojej książce porusza wiele trudnych tematów związanych ściśle z polityką naszego kraju. Tematów, o których się za wiele nie mówi. Problemów, które mają bardzo wysoki priorytet zarówno dla matek, jak i całych rodzin.

W Polsce głośno jest o tym, że mamy ujemny przyrost naturalny, czyli więcej nas umiera niż się rodzi. Rzadko, która rodzina decyduje się na dwójkę dzieci, nie mówiąc już o większej ilości. Nawet jedno dziecko jest dużym znakiem zapytania. Przecież trzeba najpierw zrobić karierę, zarobić pieniądze, kupić mieszkanie, ustatkować się. Takie są w naszym świecie priorytety. Pamiętam słowa mojej babci – „Bóg dziecko da, to i na dziecko da”. Jednak ile z nas zdecydowało się na potomstwo myśląc, jakoś to będzie? Myślę, że tylko malutki odłamek. Dlaczego Polacy nie mają lub nie chcą mieć dzieci?

Niestety żyjemy w czasach pieniądza, a ogólnie wiadomo, że posiadanie dziecka łączy się z pewnymi „trudnościami”. Mianowicie kobieta przez pewien okres życia „wyjęta” jest z życia zawodowego. W końcu część ciąży, okres porodu, macierzyński a nawet i wychowawczy w sumie dają nam nawet prawie 5 lat! Jednak to nie jest jedyny problem gorzej jest z tym, że niezależnie czy wracasz do pracy po roku, czy po czterech latach, w większości przypadków nie masz pewności czy masz, dokąd wracać. Nagminne są zwolnienia z pracy – matek małych dzieci – bo przecież one są bardziej „problematyczne” – same wiecie, dlaczego… Kolejna rzecz jeśli już mamy dokąd wrócić, czeka na nas nasza zagrzana posadka, to co zrobić z dzieckiem? Wiek emerytalny podniesiony jest na wyżyny, wiec spora część babć musi jeszcze pracować. Żłobki czy przedszkola są tylko w strefie marzeń, bo przecież do dużej części placówek, na jedno miejsce przypada nawet 15 chętnych dzieci. Odpłatne placówki czy nawet opiekunki generują strasznie wysokie koszta. W końcu ile musi zarabiać matka, która ma zapłacić niani około 1200zł? Często, mimo iż kobieta ma „pozorny wybór” między powrotem do pracy a opieką nad dzieckiem – jest on tylko podpuchą. Jeśli nie masz z kim zostawić dziecka, nie wrócisz do pracy – Twój wybór na nic się nie zda.

Powyższy problem to jeden z wielu poruszanych na łamach książki Matka Feministka. Trzeba przyznać autorce, że napisała naprawdę wartościową pozycję, którą prócz matek powinni przeczytać zarówno ojcowie jak i politycy. Może w końcu trafi do nich temat, że dalsze postępowanie może doprowadzić do momentu, kiedy ludzie nie tyle, że nie będą chcieli – co nie będą mogli mieć dzieci. Nie pozwoli im na to sytuacja finansowa, bariery braku opieki dla dziecka w momencie, kiedy oni muszą zarabiać na przysłowiowy „chleb”.

Pozycja zawiera esencję mądrości i problemów polskiej rzeczywistości rodzin. Z przyjemnością polecę każdemu, bo dotyczy mnie i każdej innej kobiety, która jest lub zamierza być matką. Dotyczy każdego członka rodziny – bez wyjątku.

graff_ramka

autor: Agnieszka Graff
gatunek: zbiór felietonów
oprawa: broszurowa
liczba stron: 176
cena z okładki: 34,90 zł

Wydawnictwo Krytyki Politycznej

Post powstał we współpracy z Wydawnictwem Krytyki Politycznej.