Są takie chwile w byciu mamą, że mam wszystkiego dość. Nic nie idzie tak jak powinno, a problemy wraz z brudnymi naczyniami piętrzą się niczym spadające liście jesienią. Mam ochotę wtedy wszystko rzucić, trzepnąć drzwiami i uciec na koniec świata i to zupełnie sama. Bez komórki, samochodu i bez zobowiązań. Znalazłabym pewnie miejsce, gdzie mogłabym nabrać dystansu, do porozwalanych klocków, do czekającego w koszu prania i marudzącej córki. Tak sobie myślę, że wystarczyłoby mi godzina lub dwie – właśnie w tej chwili. Niestety nie mam za często takiej możliwości. Jednak opracowałam sobie inną metodę, zresztą, jakie miałam inne wyjście?

Daję małej ukochane zabawki, tak, że jestem pewna, że na najbliższe pół godziny powinny ją zająć. Robię sobie ulubioną kawę i rozsiadam się obok w fotelu – nawet, gdy ogrom pracy, który na mnie czeka przeraża i przekracza wszystkie normy zwykłej kury domowej. Biorę do ręki książkę i oddalam się w zupełnie inny świat, patrząc na bawiące się dziecko pół okiem.

Tak też było ostatnio. Całe szczęście w moje ręce wpadła niesamowita lektura, jednej z moich ulubionych polskich autorek – Katarzyny Grocholi. Książka nosi tytuł „Zagubione niebo” – zupełnie jak moje odczucia w chwili macierzyńskiego kryzysu.

Niebo zagubione. Niebo odnalezione. Dla wszystkich. A głównie dla tych, którym wydaje się, że świat się kończy, podczas gdy on się dopiero zaczyna. „

Sięgając po tą pozycję spodziewałam się kolejnej powieści, która da mi chwilę odpocząć od trudów dnia. Szybko jednak opowieść, która zapowiadała się obiecująco miała swój koniec. Okazało się, iż ta książka  jest zbiorem opowiadań. Każde z nich to zupełnie inna historia, łączy je jednak temat miłości oraz kwestie przeznaczenia i ironii losu. Spotkamy w niej ludzi, którzy często musieli coś zgubić lub o czymś zapomnieć, by odnaleźć to, co faktycznie było im potrzebne do szczęścia. Jak zazwyczaj bywa w zbiorach, jedne opowieści są lepsze od innych, tak było i tym razem. Autorka jednak niezależnie od wszystkiego, nawet w tak krótkiej treści potrafi grać na emocjach, w obrazujący sposób ukazać gniew, tęsknotę, rozczarowanie, radość i bezgraniczną miłość. Książka potrafi zarówno wzruszyć jak i rozśmieszyć i zmusić czytelnika do głębszych refleksji.

recenzja GROCHOLA ZAGUBIONE NIEBO

Nie wiem, jak jest u Was, ja często czytając historie innych ludzi, opowiadające o ich życiu i przeszkodach, które stanęły im na drodze, czuję się po części lepiej. Może wychodzi to z przeświadczenia, że w końcu są ludzie, którzy mają większe problemy i zmartwienia.

Nie zawiodłam się i tym razem na twórczości Kasi Grocholi. Wystarczyły dwa opowiadania, pół filiżanki kawy, by wziąć się w garść. Takie oderwanie od rzeczywistości jest dla mnie niczym letni deszczyk w strasznie upalny dzień. Już nie przeszkadzała mi córka robiąca wszędzie bałagan. Nabrałam sił, już mogę z uśmiechem zabrać się do pracy. Wiecie, co? Ja chyba lubię być jednak kurą domową… tfu… HOUSE MANAGER’EM!!!

Grochola_Zagubione_m_

tytuł: Zagubione niebo
autor: Katarzyna Grochola
gatunek: opowiadania, literatura kobieca
oprawa: broszurowa 
liczba stron: 308
cena z okładki: 36,90 zł

Wydawnictwo Literackie

wydawnictwo literackie

Post powstał we współpracy z Wydawnictwem Literackim.