4. Grill

grill

Kto nie lubi potraw z girlla ręka w górę albo komentarz na dole – bo ja nie znam takich osobników. Wszyscy (po za pewnie małymi wyjątkami) kochają grilla. Bo nie tuczy aż tak jak smażone i pieczone, bo szybko się na nim piecze, bo się nie nabrudzi w domu, bo przy grillu jest zawsze fajna atmosfera, bo posiłki takie smaczne, bo… ktoś kto wymyślił grill był geniuszem! Na grillu można piec prawie wszystko, mięsko, rybkę, krewetki, warzywka, czosnek a i o grillowanych bananach słyszałam (ponoć najlepsze są z czekoladą) – jeszcze nie próbowałam ale wszystko przede mną.

5. Odmrażamy i podgrzewamy

Ta pozycja jest dla tych osób które zawsze gotują więcej niż ich rodzina jest w stanie zjeść. To co nam zostaje zupy, drugie dania – chowamy w pojemniczkach i fru do zamrażarki. Można też specjalnie ulepić większą ilość pierogów, klusek śląskich, zrobić więcej bigosu i pomrozić. Na takie upały będzie jak znalazł, a dodatkowo promujemy styl eko, nie wyrzucamy jedzenia a dodatkowo oszczędzamy.

6. Kanapki, tosty i sandwiche

kanapki i sandwiche

Doskonały pomysł na obiad to oczywiście kanapki! Kto powiedział, że kanapki nie nadają się na obiad? Przecież też można zjeść je na ciepło. Można do ich środka włożyć tyle różnych smakołyków że mozolnie bite schabowe będą tylko przekąską. Można podać je w postaci tosta, hamburgera czy zapiekanki. Taki posiłek zje nawet niejadek. Dzieci przecież wyjątkowo lubią wszystko co my uważamy za fast-food. Natomias kanapki możemy przygotować na prawdę bardzo zdrowo, wystarczy wybrać pełnoziarniste pieczywo, uzupełnić je tymi warzywami którego dziecko nie je, można przemycić małe ilości czosnku lub wsadzić kawałeczki mięska którego dziecko normalnie by nie zjadło. Dobrym zastępstwem kanapek jest uzycie zamiast chleba – tortilli lub naleśników – coś przepysznego.

7. Jedzenie na mieście

Ten punkt chyba nie wymaga dodatkowego komentarza 😉