Niemowlęta w pierwszych miesiącach życia jedzą, płaczą, brudzą pieluszki i zazwyczaj dużo śpią. Dlatego bardzo ważne jest przygotowanie miejsca, w którym nasz nowy członek rodziny, będzie mógł komfortowo wypocząć.

Prawie w każdym domu nieodłącznym elementem kącika do spania będzie łóżeczko. Nawet, jeśli planujemy spać razem z dzieckiem, warto je mieć. Szczególnie w dzień, gdy mamy zaplanowane obowiązki, można odłożyć malucha w bezpieczne miejsce. Szczebelki zapewnią by niemowlę nigdzie się nie zawieruszyło i nie spadło.

wyprawka spokojny sen

1/ 2/ 3/ 4/ 5/ 6/ 7/ 8/ 9/

Podstawowym wyborem jest, więc łóżeczko. Warto zwrócić uwagę by miało kilka poziomów wysokości, które dostosujemy do wieku naszego maleństwa. Dobrze, by miało wyjmowane szczebelki, przyda się to w przyszłości. Gdy dziecko samo już będzie do niego wchodziło i wychodziło. Stabilne, drewniane i dobrze wykonane – starczy na lata, nawet dla starszego rodzeństwa.

 

Kolejnym etapem jest zakup materaca. Wybór na rynku jest bardzo duży. Na co zwrócić uwagę? Jeśli myślimy o kolejnym dziecku, dobrze by się nie odkształcał, był dobrej jakości. Wykonany z przepuszczających powietrze materiałów i odpowiednio twardy, dopasowany do kręgosłupa maluszków. Warto poczytać również opinie w internecie. My zdecydowaliśmy się na trójwarstwowy – kokos-pianka-gryka.

 

Wypełnienie pościeli. Wkład, czyli kołderka i poduszka muszą być lekkie i łatwo przepuszczające powietrze. Tutaj również nie cena a jakość jest najważniejsza. Przecież nikt nie kupuje jej na rok. Niemowlę a później starszak będzie z niej korzystał nawet do 3-4 roku życia. Właśnie z tego powodu od razu warto zaopatrzyć się w większy rozmiar, czyli 100×135 cm, a nie standardowy 90x120cm. Poduszeczka dla takiego maluszka powinna być płaska lub w kształcie klina.

 

Poduszka klin – Motherhood. My zdecydowaliśmy się już przy Nadii na zakup takiej poduszki. Mała często się krztusiła i dużo ulewała. Taka podusia była dla niej bezpieczniejsza. Wiem, że wiele mam podkłada również książkę czy inny przedmiot pod materac lub nóżki łóżeczka, by zapewnić maluchowi odpowiedni kąt. Jednak to już wybór rodzica.

 

Poszewki na pościel – Sangotrade.pl. Na początek warto zaopatrzyć się w przynajmniej dwa komplety. Najlepiej wykonane z bawełny, z ukrytym suwaczkiem. Należy zwrócić uwagę by na poszewkach nie było dodatkowych naszytych aplikacji, które mogłyby być niebezpieczne dla maluszka. Osobiście polecam pościel ze sklepu Sangotrade. Piękna i oczywiście całkowicie bezpieczna dla niemowlaka.

 

Prześcieradło do łóżeczka. Najlepiej sprawdza się takie z gumką. Dobrze zaopatrzyć się w przynajmniej 2-3 sztuki.

 

Ochraniacz na łóżeczko – Sangotrade.pl. Nie tylko ładnie wygląda, ale ma przede wszystkim ważne zastosowanie. Dzieci, gdy tylko zaczynają się przewracać na boki, śpią w każdym możliwym ułożeniu. Często uderzając główką, rączką czy nóżką o szczebelki przy zmianie pozycji. Warto, więc mieć coś, co ochroni je przed bólem i wybudzeniem. Tutaj również warto zajrzeć na stronę Sangotrade, tam wraz z pościelą zakupimy dopasowany ochraniacz.

 

Kocyk Motherhood– lekki welurowy kocyk, będzie idealny na cieplejsze dni, swobodnie zastąpi kołderkę, będzie również przydatny, gdy dziecko zaśnie nam w wózku czy na naszym łóżku.

swcth_045_silvercreek2

zdjęcie pochodzi ze sklepu muppetshop.eu

Otulacz Lodger – bez niego nie przetrwałabym lata. Jako, że wywodzę się, że dziecko powinno być zawsze przykryte, w upały sprawdza się najlepiej. Nie wspominając o wielu innych zastosowaniach.

 

Przybornik na akcesoria na łóżeczko. Jeśli w domu mamy mało miejsca, a przewijak będzie stał na łóżeczku, warto pomyśleć o przyborniku na łóżeczko. Będziemy mogły mieć tam zawsze pod ręką pieluszki, chusteczki, kremik do pupy i inne niezbędne akcesoria, bez zbędnego bałaganu.

 

Smoczek uspokajający NUK  jeśli zdecydujemy się na podawanie dziecku smoczka, to jest to nieodłączny element dobrego snu. Nadia używała go do 9 miesiąca, dzięki niemu nie budziła mi się, co 20 minut. Jednak używanie smoczków to również indywidualna sprawa każdego rodzica.

 

Karuzela z pozytywką – u nas się nie sprawdziła. Interesowała Nadię tylko podczas przewijania, gdy bez problemu mogła dosięgnąć wiszących zabawek. Moim zdaniem zakup raczej zbędny.

 

Przewijak Beaba. Jeśli nie mamy miejsca na specjalne miejsce do przewijania czy też komodę. To właśnie na łóżeczko najlepiej sprawdza się ten sprzęt. Uwolni nas od zbędnego schylania i bólu pleców, a dla dziecka będzie to komfortowe miejsce do zmiany pieluszki. Idealnie sprawdził się u nas taki w formie nakładki.

 

Kosz na zużyte pieluszki Korbell. Przy Nadii lataliśmy na dwór z prawie każdym zużytym pampersem. Ja osobiście jestem bardzo wrażliwa na „takie” zapachy. Tym razem zdecydowaliśmy się na specjalny kosz, chroniący moje względy estetyczne.

 

Kosz na akcesoria Moon Room. Nie cierpię walających się opakowań pampersów, dodatkowych chusteczek nawilżanych i tym podobnych sprzętów. Dlatego też u nas sprawdza się kosz, gdzie można bez problemu wszystko upchnąć i mieć porządek. Zresztą prócz funkcji magazynowania przekonały mnie te gwiazdki <3

 

Whisbear – Szumiący Miś. Tyle naczytałam się już przychylnych recenzji tego misia, że i u nas znajdzie on swój dom. Jego szumienie uspokaja maluszka, wycisza kolki. Sprytne magnesy pozwalają na zaczepienie na łóżeczku. Jak tylko go wypróbuję dam znać jak się sprawdza!

 

 

Oczywiście nie wszystkie te sprzęty są koniecznością, a lista nie musi być aż tak długa. Pewne rzeczy można dokupić w późniejszym czasie lub się bez nich obejść. Ja jednak postawiłam na te  produkty, większość z nich sprawdziła mi się przy pierwszym dziecku. Inne zaspokajają moje walory estetyczne. Każdy jednak wybierze to, co dla niego najlepsze.