Ostatnio w blogosferze zaczytałam się postem, z tematyki tak zwanego „savoir vivre’u”  Było w nim napisane, że ludzie jeśli są gościnni powinni prosić by ich goście wchodzili do ich domu w butach. Ponoć wytarcie butów w wycieraczkę jest wystarczające. Dodatkowo nasz „gość” może mieć dziurawą skarpetę, spocone nogi i będzie mu wstyd zdjąć te buty, więc niech lepiej ich nie zdejmuje. No tak, polska gościnność – Gość w dom, Bóg w dom.

Wiecie, co – a mnie to gówno obchodzi. Jak się wchodzi do mojego domu to się buty zdejmuje i koniec kropka – nie pasuje komuś? Niech nie przychodzi i tyle. Nie po to do jasnej anielki -latam ze szczotą, ścierą i odkurzaczem co drugi dzień by mi ludziska brud, ślinę i odchody wnosili! Mało tego jeśeli się komuś nogi pocą – niech używa antyperspirantów i talku, a skarpety można zeszyć. Jak ktoś o siebie nie dba – nie moja wina. Druga sprawa to, to że szpilki niszczą mi panele…

Jeszcze chwila i Mała zacznie chodzić może za pół roku może za odrobinę więcej i jak sobie ktoś wyobraża – fakt że małe dziecko ma jakąś wciśniętą frazę w mózg „co do rączki to do buzi” – i buciory po świeżo upranym dywanie.

Zgodnie z tym co wyczytałam to, że oferuje ludziom tak zwane kapcie dla gości to czysta oznaka mojego złego wychowania. Przecież skoro gość ma swoje buty to po co mu jakieś domowe?  (Mam dla gości kapcie plastikowe które są często myte – ale co tam…)

Mało tego, jeśli mój gość zdejmie buty wchodząc do mego domu – to też jest źle wychowany…

Gość w domu, powinien być goszczony. „ – tak napisał autor posta, a ja powiem swoje gospodarz i jego dom powinien być szanowany”.

Wiadomo, że faceta od licznika, hydraulika, listonosza czy księdza po kolędzie wpuszczę w butach – choć na pewno nie z radością. Różnica jest taka że to są tak zwane wizyty techniczno – oficjalne.

Sama jak wybieram się do kogoś – nie zdejmuje butów tylko i wyłącznie w wypadku gdy jest to na życzenie osoby u której jestem. W pozostałych sytuacjach buty zostawiam przed drzwiami. Dla mnie jest to okazanie szacunku dla osoby która to mieszkanie sprząta. 

Co ciekawsze i pewnie zainteresuje większość czytelniczek mojego bloga zainteresuje, autorem tego posta jest mężczyzna, którego posty komentują prawie same kobiety 😉

Pozdrawiam, Mama bloguje