Naczytałam się na innych blogach o wspaniałościach z biblioteczki maluchów, o tych cudownościach przelanych na kartki papieru. Pooglądałam obrazki i wiecie sami, zakochałam się. Me miłości nigdy nie odpuszczają dlatego też ostatnie wolne środki wydałam w jednej z internetowych księgarni powiększając już i tak sporą kolekcję książek dla maluszków w naszym domu. Oczywiście na jednej książce się nie skończyło ale dzisiaj przedstawiam wam Księgę dźwięków.

księga dzwięków

Całe szczęście nie tylko ja pokochałam tą książkę – Nadusia również!

KSIĘGA DŹWIĘKÓW

Zdecydowanie jest to najgrubsza książeczka z twardymi stronami którą miałam okazję trzymać w rękach – co niestety da się również odczuć w jej ciężarze. Ta „kartonówka” zawiera ponad 100 stron. Wymiarami jest idealna dla dzieci – kwadrat o wymiarze 14cm.

KSIĘGA DŹWIĘKÓW

Oprócz oczywistych dźwięków takich jak miau, ko-ko, czy samochodowe brum brum. Książka ma kilka nadzwyczajnych, które zawsze wywołują u mnie uśmiech. Poniżej kilka ulubionych stron z tej księgi:

KSIĘGA DŹWIĘKÓW

KSIĘGA DŹWIĘKÓW

KSIĘGA DŹWIĘKÓW

KSIĘGA DŹWIĘKÓW

KSIĘGA DŹWIĘKÓW

 Księga dźwieków to pozycja obowiązkowa w każdej biblioteczce. Cieszy oko pięknymi ilustracjami, wybucha odgłosami przeróżnych hałasów, zadziwia nawet dorosłych.

U nas niestety książka jest już w częściach bo częste jej użytkowanie spowodowało rozkład na czynniki pierwsze. Jednak nawet przez chwilę nie żałowałam jej zakupu.

Informacje o książce:

Księga dźwięków
tekst i ilustracje: Soledad Bravi
Wydawnictwo Dwie Siostry
książka kartonowa 112 str.
kategoria wiekowa 1+
cena 32,00zł
„Międzynarodowy bestseller. Wesoła książeczka dla najmłodszych do wspólnego oglądania, czytania i zabawy w wydawanie odgłosów.Samochód robi brum, brum, kaczka – kwa, kwa, a zegarek – tik-tak. Świat jest pełen dźwięków, a ich naśadowanie to dla maluchów świetna zabawa. Ta książka aż kipi od najróżniejszych odgłosów. Bim-bom, a psik, kum, kum, gul, gul, dzyń, dzyń, eo-eo-eo! Są tu dźwięki wydawane przez zwierzęta, przedmioty i ludzi: łatwe do powtórzenia, zabawne, a czasem zupełnie zaskakujące. Pomyślcie sami: czy wiecie, jak robi szpinak, a jak – gniazdko elektryczne?
”