W końcu przed nami czas wakacji. Cudnych ciepłych wieczorów i zimnej kawy. Czas, kiedy dzieci mogą odpocząć od szkoły, zadań domowych czy zajęć ponadprogramowych. Duża część z nas wyjedzie, choć na parę dni odpocząć od zgiełku miasta i wszechobecnej pracy. Pojedzie, gdzieś naładować baterie na prawie cały kolejny rok.

Ja mam ten komfort, że pracuję w domu, choć wakacje wcale nie są dla mnie aż tak oczekiwaną porą roku. Czasem ciężko zabrać się za pracę, gdy obok wciąż słyszysz „Mamo!…Mamo!” Wśród dodatkowych obowiązków dojdzie organizowanie zajęć dla mojej dwójki pociech na całe kolejne dwa miesiące. Brzmi wyczerpująco 🙂

 

Już od kilku tygodni planuję jak będzie wyglądała moja praca przez kolejne dwa miesiące. Wiem, że w słoneczne dni będę przenosić swoje miejsce pracy na podwórko. Gdzie dzieciaki nie odetną się przed światem tabletem czy telewizorem. Czeka na nich piaskownica pełna piachu, jeszcze nienadmuchany basen, rowery i trampolina.

Nie cały miesiąc temu udało nam się całkiem przypadkowo podczas badań wykryć u Nadii insulinoodporność. Nie będę ukrywać, że strasznie mnie to dotknęło i całkiem odmieniło moje plany na kolejne miesiące. W naszym domu zmieniła się dieta i pojawiło się więcej ruchu, którego do tej pory nam brakowało. A jak ruch to przecież wiadomo, że najlepiej na świeżym powietrzu!

Co raz częściej wybieramy się na spacery, przejażdżki rowerowe a Nadia zaczęła jeździć na wrotkach. Odwiedzamy pobliskie parki, place zabaw i lasy. To niesamowite, że taka zmiana już w ciągu miesiąca potrafi przynieść znaczne efekty!

 

 

Tylko jedna rzecz zaczęła nam ostatnio dokuczać. Mianowicie cała masa przeróżnych owadów, które potrafią kąśliwie pokąsić. A bąble i swędzenie skutecznie rozprasza moją uwagę podczas pracy a maluchom nie raz psuje zabawę. Niestety naturalne sposoby walki z komarami, meszkami póki, co nie przyniosła efektu. Dlatego zmieniliśmy je na skuteczny preparat Sio Natural z Ziołoleku. Nie będę ukrywać, ale zawsze noszę go przy sobie 😄 Choć zdarzy mi się czasem zapomnieć o spryskaniu nim całej rodziny, ale córka już po jednym ukąszeniu szybko mi przypomina.

Lato zapowiada się u nas zupełnie sportowo i mam nadzieję, że niebawem uda mi się Ciebie zaskoczyć większym spadkiem mojej wagi. Choć nigdy aż tak nie przykładałam się do diety zawsze marzyłam o szczupłej sylwetce. A teraz udało mi się osiągnąć wagę, którą miałam przed zajściem w ciąże z Nadią! Dzieciaki również schudły kilka kilo. Mam nadzieję, że będziesz trzymać za nas kciuki.

 

A gdy pokąszą Cię komary koniecznie zaopatrz się w Sio, żel na ukąszenia a obiecuję, że szybko przestanie Cię swędzieć.

No i oczywiście, życzę Ci oraz Twoim bliskich udanych wakacji!