JAKI JEST ODPOWIEDNI MOMENT NA DRUGIE DZIECKO?

Ostatnio podczas rozmów z przyjaciółmi padło pytanie „kiedy jest odpowiedni moment na drugie dziecko?”. Niestety na takie zapytania nie ma konkretnej odpowiedzi dla każdego. Nie ma złotego środka. Zresztą niezależnie od tego czy chodzi o pierwsze, drugie czy piąte maleństwo w domu pytanie może brzmieć jednakowo – ale to, co dla jednych może być odpowiednie już teraz, inni na to nie zdecydują się nigdy.

Posiadanie dzieci

Znam pary, które nie zdecydowały się na posiadanie potomstwa. Tak im po prostu wygodniej i lepiej. Mają do tego prawo, a ja nawet nie próbuje ich przekonywać ile szczęścia daje dziecko. TO ich decyzja.

Znam pary, które decydują się na jedną pociechę. Jeden promyk rozświetlający rodzinny dom. Nie chcą więcej dzieci, wystarcza im ta jedna iskra. Te dzieciaszki są cudowne i powiem szczerze, że nie widzę tam ani grama genu „jedynactwa” – egoizm, brak dzielenia się to kwestia wychowania a nie ilości maluchów pod jednym dachem.

Najwięcej osób w moim otoczeniu dąży do „parki”. Tak jest u mnie. Marzę o dwójce maluchów, a moje marzenie powoli się spełnia. Nie trzeba tu ocen, że tylko lub aż dwoje – każdy z nas ma swoje powody.

Każda para ma własne zdanie, jaka ilość dzieci w ich rodzinie będzie odpowiednia i każdy ich wybór jest idealny.

Odpowiedni moment na drugie dziecko

Pamiętam chwilę, gdy po cesarce ledwo siedziałam na łóżku, na rękach trzymałam płaczącą Nadie a w głowie kiełkowała mi myśl, że chce jeszcze drugie dziecko. Już wtedy wiedziałam, że czwórka to dla mnie i mojej rodziny liczba idealna. Dużo rzeczy jednak stawało nam na drodze zanim nasze marzenie się ziściło. Trudności z zajściem w ciążę, poronienie, nie wszystko zawsze idzie gładko.

My jednak nie czekaliśmy. Kariera, mieszkanie, wycieczki – wszystko odeszło na drugi plan. Cały czas, mimo że zaraz będziemy w komplecie mieszkamy w jednym pokoju. Wiemy, że damy radę, bo perspektywy są, brak tylko czasu na wykonanie wszystkich prac.

I tak na serio w posiadaniu rodziny nie ważne są te wszystkie rzeczy, które możemy „zdążyć”. Tylko ten moment, kiedy zdajemy sobie sprawę, że to już. Ta właściwa odpowiednia chwila na podjęcie tak wielkiej odpowiedzialności. Niezależnie od tego czy chodzi o pierwszego potomka czy kolejnych. Musimy chcieć i być na to gotowi. Choć wiadomo, że życie miewa własne plany, a natura nie zawsze chce współgrać z naszymi oczekiwaniami.

Każdy moment jest odpowiedni na posiadanie dziecka, o ile tak właśnie czują jego rodzice. Żadna kampania czy ludzie „spoza” tego nie zmienią.

  • Powiadają, że nie ma odpowiedniego momentu na dziecko. Najlepiej nie planować bo wtedy wychodzą najpiękniejsze i najlepsze 🙂

    • Ja planowałam i pierwsze i drugie. Pierwsze przyszło dużo szybciej niż myślałam, a o drugie musiałam długo walczyć. Oczywiście dla mnie będą właśnie najpiękniejsze i najlepsze 😀 jak każde dziecko dla każdej matki 😉

  • Masz rację, to kiedy i ile dzieci to tylko i wyłącznie decyzja rodziców. Ja sobie planowałam dwójkę i to tak dość szybko po sobie, tymczasem jak urodzi się młode (jeszcze nie wiem czy chłopiec, czy dziewczynka) to Wika będzie miała 4 lata. Także pierwsze założenia się trochę zmieniły, ale jest to wynik naszych decyzji, które uważam za dobre i dobrze się z nimi czuję i chyba to jest najważniejsze 🙂 Trzeciego dziecka nie planuję, ale wiem jak w życiu bywa, więc nie mówię, że troje to nigdy w życiu 😉

    • Podobnie jak ja, trzeciego nie mam w planach. Jednak jeśli kiedyś będzie – będziemy szczęśliwi 😉

  • Czuję niedosyt, myślałam że to będzie jakiś poradnik na temat jaki zawarłaś w tytule. W rzeczywistości bardzo się zawiodłam…

    • Magda nie ma czegoś takiego jak idealny moment. Dla mnie jest to powiedzmy 2-3 lata, dla mojej mamy było to 10 lat – bo taka jest różnica między mną a siostrą.
      Rodzic musi czuć, że to właśnie teraz. Niezależnie od wszystkiego innego. Jeśli ktoś ma bariery w postaci małego mieszkania, małych zarobków, braku pracy – to żaden autor poradników, nie przekona go, że jednak o dziecko ma starać się już teraz – natychmiast.
      Wszyscy starają się być ekspertami życia innych, a przedewszystkim musimy się skupić na naszym, bo tylko ono zupelnie od nas zależy.

      • Oczywiście rozumiem ale myślałam że jednak jest jakiś super przepis a przynajmniej plusy i minusy. Różnica 2 lat jest ok, 10 chyba też ale jest też i więcej. Ciekawa jestem opisania tego jak to wygląda w praktyce i jaka jest różnica.