GDY NOGI BOLĄ, CZYLI BÓLE WZROSTOWE U DZIECI

Gdy piszę ten post za oknem właśnie wschodzi słoneczko. Jest po 5 rano, a ja jeszcze dzisiaj nie zmrużyłam oka. Dopiero niedawno udało mi się uspokoić i uśpić dzieci, które na zmianę wstają. Co dziwne dzisiejszej nocy dokazywała głównie ta starsza. Budziła się z płaczem  – „Mamusiu, boli!”.

Niestety od czasu do czasu zdarzają się takie noce, kiedy Nadia raz po raz się budzi. Płacz rozchodzi się po całym domu i przenika na wskroś. Na początku byłam tak przerażona, że sama nie wiedziałam, co robić. Jednak instynktownie opanowałam się i starałam pomóc córeczce.

Moja pierwsza myśl to koszmary nocne. Zły sen, przytulę i zniknie. Jednak myliłam się. Ten koszmar nie znika aż tak szybko. Gdy udało mi się ją wybudzić na tyle by porozmawiać, dowiedziałam się, że problem tkwi w nóżkach. Dziecko bolą nogi, tak mocno, że z bólu płacze i krzyczy. Brzmi strasznie? Okazuje się, że ta dolegliwość spotyka od 25 – 40% maluchów w wieku przedszkolnym (3-4 lata) oraz dzieci w wieku szkolnym ( 8-9 lat).

 

BÓLE WZROSTOWE, BÓLE PRZECIĄŻENIOWE, – CZYLI BÓL NÓŻEK W NOCY

 

Po wizycie u pediatry dowiedziałam się, że ta niemiła przypadłość nazywana jest bólami wzrostowymi. Dzieci w okresie wzmożonego wzrostu kości odczuwają ból mięśni. Zazwyczaj jest on ulokowany w kolanach i łydkach. Zdarza się jednak, że malucha boli szyja, plecy, rączki czy okolice łopatek lub barku. Bóle wzrostowe mogą być wynikiem wzmożonej aktywności fizycznej lub wzrostem masy ciała.

 

JAK ROZPOZNAĆ BÓLE WZROSTOWE?

 

O bólach wzrostowych możemy mówić, gdy bolące miejsca nie są w żaden widoczny sposób zmienione – nie ma tam sińców, obrzęku czy zaczerwienień. Często wybudzają dziecko podczas snu jednak trwają od kilku do średnio 30 minut. Ulgę malcom przynosi delikatny masaż i głaskanie po bolących miejscach.

Należy pamiętać, że nie można lekceważyć bólu u naszych pociech, nawet jeśli go rozpoznamy jako ból wzrostowy. Należy zawsze udać się z maluchem do pediatry, który zleci podstawowe badania w tym m.in. morfologię krwi z rozmazem, CRP, OB oraz ASO oznaczający poziom przeciwciał przeciwko paciorkowcom, które są odpowiedzialne za zapalenie stawów u dzieci. Dopiero, w momencie gdy badania nie wykażą żadnych niepokojących objawów możemy być prawie pewni, że mamy do czynienia tylko z bólami wzrostowymi.

 

bóle wzrostowe przeciążeniowe 2

JAK POMÓC DZIECKU PRZY BÓLU NÓŻEK

 

Zazwyczaj podczas ataku bólu, dziecku pomagają masaże i głaskanie nóżek. Warto malca przytulić i ukołysać by łatwiej było mu zasnąć. Można również zrobić ciepły kompres na bolące miejsca. Mojej Nadusi pomaga masowanie oraz przykrycie nóżek kołderką – dodatkowe ciepło na nóżki. Jeśli jednak widzisz, że maluch bardzo cierpi warto porozmawiać z pediatrą o możliwości podania dziecku leków przeciwbólowych jak paracetamol czy ibuprofen – dostępnych bez recepty.

 

BÓLE WZROSTOWE – CO ROBIĆ ZAPOBIEGAWCZO?

 

Zapewnij dziecku stały, ustabilizowany wysiłek fizyczny. Codzienne spacery i aktywność fizyczną. Przy dużym obciążeniu mięśni czy wzmożonym ruchu – bóle są zazwyczaj częstsze. Warto również zwrócić uwagę na zbilansowaną dietę bogatą w wapń, cynk, witaminę D i magnez.

 

Całe szczęście bóle wzrostowe nie są groźne dla dziecka, o ile nie źle rozpoznane. Dlatego pamiętaj, by zawsze zweryfikować swoją teorię z lekarzem i przeprowadzić stosowne badania.

  • Gdy syn był mały, przechodził właśnie takie bóle w kolanach. Lekarz właśnie też tak mówił, że to bóle wzrostowe.
    Dzisiaj zbliża się do 30tki, bywa, że kolana bolą nadal. Podobno zbyt mało mazi w stawach. Czasami bierze tabletki i smarowidła. Myślę, że tak już mu zostanie.
    Mam nadzieję, że dzieci szybko z tego wyrosną, czego ci z całego serca życzę. Mamie trudno jest znosić ból dziecka, chętnie wzięłoby się go na siebie.
    Pozdrawiam 🙂 Kobiety w sieci

  • Marta mama chłopców

    Mieliśmy podobną akcję niedawno 🙁 Synek ma 7,5 roku. Płakał okropnie, od razu domyśliłam się że to bóle wzrostowe ponieważ sama w dzieciństwie z tym walczyłam. Narazie Nikodem płakał tylko raz, mam nadzieję, że nie będziemy musieli więcej przez coś takiego przechodzić 🙁