Wygrać z chorobą i przeziębieniem?

Ostatnio prawie cały czas wspominam o tym, że Mała albo jest chora, albo że przeziębiona i zakatarzona – ciągle coś.  Całe szczęście dziś wróciłyśmy od lekarza w końcu z uśmiechem na ustach – Niunia jest zdrowa, co w sumie powoli stało się oczywiste gdy zobaczyłam w jej buzi kolejne dwie nowe perełki.

Skoro przeszłyśmy przez prawie 3-tygodniową gehennę od kataru, zapalenia oskrzeli, zaczerwienionego gardła. Mam kilka rad szczególnie dla niedoświadczonych mam takich jak ja. W jaki sposób pomóc dziecku pokonać chorobę?

1. Dokładnie słuchaj lekarza, zapisuj jeśli nie jesteś w stanie zapamiętać lub poproś o zapisanie na karteczce wskazówek przez lekarza.

To właśnie lekarz jest w stanie zdiagnozować Twojego Szkraba i przepisać mu odpowiednie medykamenty i ich dawkowanie. Jeżeli wydaje ci się, że lekarz nie ma racji, przepisał niewłaściwe leki lub zrobił cokolwiek co budzi Twoje wątpliwości. Wybierz się z wizytą do innego pediatry, by porównać diagnozy.

2. Dokładnie przeczytaj ulotkę leku przed podaniu dziecku.

Sprawdź w jakiej porze dziecko powinno otrzymywać leki czy – w trakcie posiłku, a może przed lub po nim. To bardzo istotnie, od Twojej skrupulatności będzie zależało czy lekarstwo pomoże dziecku.  Zwróć uwagę czy nie ma adnotacji na temat łączenia leku z innymi preparatami, bo może być źle przyswajany. Są lekarstwa które np. nie powinny być popijane mlekiem lub sokami. Zastosuj się również do zalecanych przerw między lekami. Jeżeli antybiotyk masz podawać dziecku co 12 godzin, pilnuj by właśnie w dokładnie takich odstępach podawać go choremu. Antybiotyki należy podawać zawsze o tych samych godzinach, tak by utrzymać odpowiednią ilość preparatu w organizmie, jeśli podasz za późno ich poziom maleje a w organiźmie dziecka mnożą się w zaskakującym tempie drobnoustroje co powoduje że cały proces musisz powtarzać.

Spójrz również czy dawka zalecana na ulotce mniej więcej pokrywa się z zaleceniami lekarza. Jeśli diametralnie się różnią, zadzwoń i zapytaj pediatry skąd te różnice. Pamiętaj to tylko człowiek, a każdy z nas się czasem myli.

3. Zmuś dziecko do zażycia leku.

Niestety ale chcąc nie chcąc są dzieci, które za Chiny nie chcą połknąć żadnego lekarstwa, niezależnie od postaci czy syrop, czy tabletka, czy cokolwiek innego. Tutaj nie ma litości by wyzdrowieć dziecko musi zażyć lekarstwo. Trzeba to zrobić podstępem – Jeśli możesz je „ukryć w pokarmie” – problem z głowy w innych przypadkach po prostu życzę Ci powodzenia…

4. Podczas choroby dzieci potrzebują więcej płynów.

do jedzenia nie musisz chorego dziecka namawiać – bo wiadomo wtedy spada apetyt i nikomu niechce się jeść. Jednak im więcej płynów dziecko spożyje tym szybciej dojdzie do siebie. Woda, soczki, zupki, herbatki zapobiegają odwodnieniu organizmu – o czym pisałam już tutaj, co jest szczególnie ważne gdy przeziębieniu towarzyszy gorączka. płyny dodatkowo pomagają odksztuszać wydzielinę przy schorzeniach dróg oddechowych.

5. Nie przegrzewaj chorego.

Czy to duży czy stary chory, przyjemniej dochodzi się do siebie w normalnej temperaturze pokojowej nie wyższej niż 20-22 stopnie. Dodatkowo w wyższej temperaturze zarówno bakterie jak i wirusy szybciej się rozmnażają. Pamiętaj również o częstym wietrzeniu pomieszczeń, na czas otwarcia okna w jednym pokoju – przenieś dziecko do innego. Staraj się również zachować dużą wilgotność w pomieszczeniu – ułatwia ona oddychanie. Wystarczy że wyprane pranie powiesisz na suszarce w pokoju w którym przebywa chory. Możesz też dodatkowo rozwiesić mokre pieluchy, ręczniki czy prześcieradła na grzejnikach. Duża wilgotność pomaga również przy katarze – o innych sposobach na katar – wpis tutaj

6. Codziennie kąp dziecko.

Nie pogorszysz tym jego stanu zdrowia, a możesz pomóc. Kąpiel pomaga obniżyć gorączkę i przynosi ulgę. Dodatkowo unikniesz odparzeń które mogą być wynikiem wyższej temperatury malca. Zresztą chyba każdy czuje się lepiej po kąpieli, prawda?

200284319-001

7. Sen jest ważny!

Mówi się, że jak dziecko śpi to rośnie i zdrowieje. I to rzeczywiście prawda. Sen regeneruje siły dzięki czemu Maluchy mają jej zapas do walki z chorobą.

8. Nebulizator też pomaga – o tym tutaj – my dzięki niemu uniknęłyśmy szpitala 🙂

To takie dodatkowe zalecenia od doświadczonej już mamy 🙂

 

  • Najgorzej z tym podawaniem leków. Moja mała zawsze wyrzygiwała antybiotyk i potem nie wiedziałam, czy mam Jej podać następną porcję, czy pół porcji, czy może wcale nie podawać drugiej dawki:( Koszmar!!!

  • Rzeczywiście, nie miałyście lekko…

  • współczuję Wam, choroba dziecka to straszne przeżycie, a jeszcze tak długo, fajnie że napisałaś ten post na pewno się przyda, oby nie szybko 😉