A JA SIĘ BOJĘ OGLĄDAĆ HORRORÓW…

Jako mała dziewczynka lubiłam, gdy zza pleców taty, otulona mięciutką kołdrą wystawiałam łepek, by obejrzeć, choć chwilę kawałek filmu,  który ogląda. Takiego filmu tylko dla dorosłych, bo przecież bycie dorosłym było dla mnie takie cool. Do dziś pamiętam urywki tych filmów, Noc żywych trupów, laleczka Chucky,  mogłabym wymieniać długo. Szybko jednak z małej dziewczynki stałam się nastolatką, która zamiast oglądać kolejną rzeź wolała ckliwe romansidło. Wtedy zresztą prawie każdej z moich bliskich przyjaciółek marzyła się prawdziwa miłość i kolacje przy świecach. Latka leciały. W końcu znalazłam jakąś miłość, a może po prostu bliskiego kolegę, z którym spędzaliśmy strasznie dużo czasu. Z perspektywy czasu trudno stwierdzić. On lubił mocne horrory, ja komedie z akcentem na miłosne uniesienia. On się przemógł i z uśmiechem i wzrokiem utkwionym we mnie oglądał Nadchodzi Polly lub inny Dirty Dancing. Ja ukrywałam się za nim, gdy on oglądał Ring. Czułam się jak maleńka dziewczynka. Po takim na wpół obejrzanym przez palce horrorze i tak bałam się wyjść na dwór, a w nocy męczyły mnie koszmary. Boje się oglądać horrorów. Unikam ich prawie tak mocno jak programów w stylu „Surowi rodzice” czy „Rozmowy w toku”.

 …ALE CZYTAĆ THRILLERY UWIELBIAM

Kocham jednak czytać, a czytać mogę wszystko. Może właśnie, dlatego tak ciągnie mnie do wszystkich kryminałów, thrillerów i powieści sensacyjnych. Może w ten sposób nadrabiam sobie wykreślenie tego gatunku z mojej filmoteki?

DSC_0486

 „Mroczny zakątek” Gillian Flynn

Ostatnio w moje ręce trafiła nowość – „Mroczny zakątek” Gilliana Flynna. Bestseller, najlepsza książka roku według „Publisher’s Weekly” z pozytywnymi komentarzami Stephena Kinga i H. Cobena. Ręce świerzbiły mnie, by rzucić inne pozaczynane lektury i sprawdzić na własnej skórze zapowiedź z okładki 0 „Thriller, po którym będziesz mieć nerwy w strzępach”.

Screen Shot 10-07-14 at 08.07 PM

Początek zapowiada się ciekawie. Samotna matka, trzy córki i syn. Uboga, skrajnie zadłużona rodzina w małym prowincjonalnym Kansas City. Nic nie zwiastowało tragedii, która się wydarzyła. Z całej rodziny przy życiu została tylko główna bohaterka Libby Day oraz jej najstarszy brat Ben – który trafił za kratki za morderstwo matki i dwóch sióstr.

Książka rozpoczyna się krótkimi urywkami opisującymi masakrę na farmie Day’ów. Dowiadujemy się, że w głównej mierze swój pobyt w więzieniu Ben zawdzięcza obciążającym zeznaniom siedmioletniej siostry. Akcja opisuje na przemian fakty z współczesności oraz z dnia wspomnianej rzezi. Poznajemy nieco ponad 30 letnią Libby, która po tragedii nadal nie potrafi odnaleźć się w dzisiejszym świecie. Akurat kończą się jej pieniądze, które zawdzięcza licznym darczyńcom, którzy widzieli w niej biedną dotkniętą losem dziewczynkę. Dorosła Libby nadal nie zamierza podjąć się prawdziwej pracy, woli spotkać się „odpłatnie” z klubem fanatyków, który rozwiązuje zagadki znanych morderstw. Nagle staje oko w oko z wieloma ludźmi, którzy usilnie wierzą w niewinność jej brata. Początkowo bohaterka jest gotowa wybić im tą fantastyczną obsesję, gdyż sama przez ponad 20 lat nie odwiedziła Bena w więzieniu, dla niej to właśnie on był katem jej rodziny.

DSC_0488

Przemawiają jednak do jej wyobraźni liczne dokumenty i dowody potwierdzające niewinność chłopaka. Im więcej szczegółów poznaje, tym częściej zadaje sobie pytanie, co faktycznie wydarzyło się na farmie i kto zabił jej bliskich…

Wydarzenie z przed lat opowiadane jest z trzech perspektyw – matki, Libby i Bena. Godzina po godzinie poznajemy szczegóły poprzedzające feralny dzień na farmie Dayów. Patty – matka czwórki dzieci,  która ledwo wiąże koniec z końcem. Jej problemy wychowawcze i ciężki w wychowaniu syn, którego posądzono o molestowanie małych dziewczynek i obrzędy satanistyczne. Ben zagubiony w świecie nastolatek, który pragnie akceptacji rówieśników. Chłopak, którego ciągnie do bardzo dziwnych zachowań, jednak czy to on faktycznie zamordował swoja rodzinę?

Jednak największą rolę odgrywa Libby. To postać,  która mimo tak strasznych przeżyć, bardzo trudno polubić. Jest typową egoistką. To dorosła kobieta, która nigdy nie zhańbiła się prawdziwą pracą. Cała sytuacja wywarła na nią taki wpływ, że gdy tylko oddala się w mroczny zakątek swoich wspomnień z 1985 roku staje się nerwowa i wręcz agresywna. Ma liczne myśli samobójcze, czasem przez kilka dni nie chce się jej wyjść z łóżka. Jednak po części za pieniądze klubu, po części dla zaspokojenia swojej ciekawości – po 25 latach po tragedii postanawia rozwiązać zagadkę własnej rodziny.

KTO ZABIŁ?

Sama miałam wiele teorii i scenariuszy, które mogłyby się wydarzyć. Jednak Flynn tak zgrabnie poprowadził całą fabułę powieści, że domyśliłam się tylko w części sprawcy morderstwa. Co mnie osobiście zachwyciło. Jeśli udałoby mi się całkowicie, książka bardzo by mnie rozczarowała…

Jednak kto zabił dowiecie się z książki!

Powieść czyta się lekko, akcja toczy się wolno. Nie ma tam gwałtownych zwrotów fabuły. Jednak ja nie do końca nazwałabym ją thrillerem, dla mnie to bardziej powieść psychologiczno -kryminalna. Moje nerwy zostały na miejscu, a ja z zainteresowaniem i bez strachu przeczytałam całość. Opis okładki jest, więc trochę na wyrost.

Jednak powieść jest warta uwagi. Jeśli lubisz rozwiązywać psychologiczne zagadki, pomieszane z krwią, seksem nieletnich oraz małymi dawkami satanizmu – ta książka na bank Cię zainteresuje! Ja nie żałuje nawet sekundy spędzonej na lekturze!

mroczny-zakatek-b-iext26343254

 

tytuł: Mroczny zakątek

autor: Gillian Flynn
gatunek: powieść kryminalna, thriller psychologiczny
oprawa: miękka
liczba stron: 512
cena z okładki: 36,90 zł

data premiery: 8 październik 2014 (już jutro!)

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Bez nazwy-1

Post powstał we współpracy z Wydawnictwem Znak.