5 RZECZY, KTÓRE ODMIENIŁY MOJE ŻYCIE W 2014

Rok 2014 obfitował w bardzo dużą ilość zmian w moim życiu, związanych zarówno ze sprawami osobisto-zawodowymi jak i ogólnym postrzeganiem świata. Jest jednak kilka rzeczy, które przyczyniły się do tych zmian i właśnie dzisiaj o nich chciałabym Ci napisać. Ten post równie dobrze mógłby nazywać się ulubieńcami roku 2014.

kindle2

Kindle Paperwhite

Długo zastanawiałam się nad zakupem tego urządzenia, bo papier zawsze pięknie pachniał. Jednak w tej chwili nie wyobrażam sobie życia bez niego. Całkiem możliwe, że każdy czytnik zostałby przeze mnie w ten sposób odebrany, zdecydowałam się jednak na Kindle. To on pozwolił mi przeczytać niezliczone ilości książek w ubiegłym roku. Lektur, na które w wersji papierowej niestety nie znalazłabym czasu. Szczególnie ze względu na córkę. Nadię budziło zawsze nawet słabe światło lampki – a śpimy razem. Oświetlenie Kindle pozwoliło na godziny zarwanych nocy, kiedy ja podniecałam się kolejną książką, ona smacznie spała.

To on pozwolił mi bym dalej robiła to co kocham, uczyła się i czytała. To zdecydowanie najlepszy prezent, który otrzymałam. Nie zamieniłabym go na nic innego.

7773_big_D3200_side

Lustrzanka Nikon D3200

To tym aparatem robione jest większość zdjęć na blogu oraz tych, które zamieszczam we wspominkowych albumach. Wcześniej zdjęcia były, jednak nigdy mnie nie satysfakcjonowały. Teraz zdarza mi się od czasu do czasu zdjęcie, które zapiera dech w piersi. Nie jestem jeszcze „profesjonalnym” fotografem, zapewne nigdy się nim nie stanę. Jednak moje obecne amatorskie osiągnięcia sprawiają mi dużą przyjemność. Bez nich nie wyobrażałabym sobie tego bloga.

workstation-336369_1280

Internet mobilny

Nieistotne jakiej firmy, bo korzystam z dwóch różnych. Dostęp do sieci pozwala mi na stały kontakt z czytelnikami. Zresztą w tej chwili jestem już tak uzależniona, że nie wyobrażam sobie życia offline. Jeszcze nie tak dawno po wykorzystaniu ubogiego transferu w komórce (wtedy 200mb) płakałam rzewnymi łzami, gdy nie mogłam sprawdzić maila lub dodać fotki na instagram. Szczególnie w okresie urlopu czy nawet krótkiego wyjazdu. Teraz nie mam już takiego problemu. W każdej chwili, gdy tylko chce klikam „połącz” i praktycznie bez ograniczeń surfuje po sieci.

gps w telefonie

GPS w telefonie

Rok 2014 był rokiem spotkań i wielu wyjazdów. Ja niestety w „odnajdywaniu trasy” jestem powiedzmy sobie szczerze „cienki Bolek”. Nigdy również nie lubiłam urządzeń, które zajmowały się tylko prowadzeniem z punktu A do B. Ciągłe uaktualnienia, problemy i pierdoły. Aplikacja w telefonie jeszcze nigdy mnie nie zawiodła, a podróżuję sporo. Nie obawiam się również, że zapomnę telefonu z domu. Dzięki niej nawet ostatnio się nie spóźniałam na umówione spotkania, a to już dla mnie duży sukces.

russell hobbs 9

Blender

Tak jestem leniem. Tak zaopatrzyłam się w blender dopiero w 2014 roku. Jednak już teraz nie wyobrażam sobie życia bez niego. Szczególnie latem! Nie zawsze mam ochotę na owoce, jednak dobry koktajl mogę pić codziennie. Blender w skrócie to dla mnie pyszny, witaminowy szał 2014. Jestem nim zachwycona i nadal używam bardzo często.

 

Powyższe 5 rzeczy zmieniło moje życie. W końcu czytałam to co chciałam, gdy tylko znalazłam minutę wolnego czasu. Nie martwiąc się o pozaginane strony czy nawet ich zatłuszczenie. Obfotografowałam pół rodziny, a dzień bez aparatu uważam za stracony. Nie jestem już uzależniona od kabla, tylko zawsze gdy czuje potrzebę łączę się z siecią. Trafiam do celu prawie punktualnie, bez przygód z pomyloną trasą. Do tego odżywiam się dużo zdrowiej, zamiast innych napojów wybieram własnoręcznie robione koktajle. W skrócie moja złota piątka roku 2014, która faktycznie odmieniła moje życie.

 

  • Agnieszka Jarzębowska

    Blender super sprawa, też w tym roku go zakupiłam i jestem bardzo zadowolona.

  • Peptismum

    Fajny ten Nikon, ogólnie, to kiedy jeszcze miałam aparat byłam wierna tej firmie 🙂

  • Paulina Kwiatkowska

    Do czytnika nie jestem przekonana, książki dużo ważą, ale jednak trudno byłoby mi się przestawić.
    Moje odkrycie roku to tablet 😀 O ile jeszcze do niedawna niewiele z niego korzystałam, to teraz i czytam wpisy, i słucham podcastów, i oglądam filmiki 🙂

  • Ja ebooki czytam na tablecie – Muffin Man znalazł mi fajny program, który zapamiętuję stronę, pozwala na edycję czcionki i tła. Mi wystarczy 🙂
    Oczywista oczywistość, że Nikony są super 😀
    A blender to must-have w kuchni.

  • Ewa Tomczyk

    Uwielbiam moje Kindla. Prezent od męża na 30-tkę. Głównie czytam podczas usypiania chłopaków albo w autobusie.
    Przyznam, że twoja 5 i w moim życiu się odnajduje idealnie. Część rzeczy odkryłam szybciej, części nie wykorzystuje na maxa. Ale z pewnością są to hity. Kto nie zna, niech spróbuje koniecznie!

  • madzialena

    piękne zdjęcie ! dostałam takiego nikona na 30-tkę od męża i bardzo chciałabym umieć robić takie fotki jak Ty ;)).. jak się tego nauczyć ?

  • Martyna K.

    Jakoś nie planuję w najbliższym czasie zakupu czytnika, aczkolwiek na pewno sprawdza się w dalszych podróżach, bo nie trzeba tyle dźwigać. Blender też mamy, ale nie używamy.

  • Blender to absolutny must have! Odkąd go mam uratował mi już setki śniadań ; )

  • Chcę Kindla , koniecznie.

  • Ja też nie wiem, jak kiedyś mogłam żyć bez blendera 🙂 od ok. 3 lat to najczęściej używany sprzęt w mojej kuchni. Kindle niestety jeszcze nie mam, na razie wystarcza mi tablet, ale to pewnie będzie kolejny gadżet, który kupię i pokocham.

  • Nie dziwię się, że akurat te rzeczy to Twoje top 5 🙂

  • Oj tak, dobra lustrzanka to nieodłączny atrybut blogera. 😉

    Pozdrawiam.